Menu
menu      Strona Główna
menu      Armin Meiwes
menu      Artur Shopenhauer
menu      art 229 Kodeksu pracy
menu      art 178 kodeku karnego
menu      Army Man
menu      Arthur Lee
menu      Armia Narodowa
menu      art 286 KC
menu      Aron Turek
menu      arodowy Fundusz Zdrowia
menu      Artykuły kreślarskie
menu      art 296
menu      art 97
menu      Artillery zespół
menu      artykuły budowlane Warszawa
  • pawel rozynski
  • dEAbowy;park;2;4
  • siatkarki ale pupcia
  • toczen rumieniowaty a solarium
  • plyta poslizgowa bemowo
  • Widzisz wypowiedzi znalezione dla hasła: arrimr dopłaty





    Temat: Ten paragraf budzi wątpliwości posła
    zbiera mi się na wymioty!!...
    Tez tak myślę!Prawdopodobnie poseł należy do bloku PO-SLD i ma "gdzieś" cała
    sprawę,ale chce dołożyć PIS-owi i stąd ta aktywność!
    Ostatnio jak słucham "przejętych sytuacją" posłów PO I SLD to zbiera mi się na
    wymioty!Tyle w tym kunktatorstwa i obłuy!!
    Pracowałem okresowo w ARiMR w 2004 i taiego mobingu jak za PSL I SLD to świat
    nie widział...Nawet nie kryto sie z tym,Ze przyjmuje sie do pracy tylko swoich!
    Myślę że trzeba "przewietrzyć" tą firmę i to gruntownie.Może obecna dyrektorka
    przejęła praktyki poprzedników i tym wykazała swą głupotę lub w porę nie
    opanowała sytuacji.To też jej wina....
    Mój wniosek jest prosty jak konstrukcja cepa - zwolnić drektorkę za
    nieświadomoścć i brak releksu,A WRAZ Z NIĄ CAŁE KIEROWNICTWO w wijewództwie i
    powiatach!
    Odbudować firmę od podstaw likwidując przerosty zatrudnienia i koszty tj.
    uwzględniąjac prognozy likwidacji dopłat co nasątapi niebawem w całej UE..
    Skoncentrować się na pionie programów inwestycyjnych UE i tam skierować
    fachowców.Reszta tj.krowie paszporty i inne duperele mogą robć pozostałe głupki
    na 1/2 etatu...






    Temat: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
    PIT wypełniasz nie po raz pierwszy. Dane do niego masz na papierze, nie musisz nic wyliczać, ani mierzyć. Tymczasem to pierwszy rok dopłat dla rolników i nie dziwota, że mają oni kłopoty. Już widzę tych rolników oblegających komputery, żeby zapoznać się z przepisami unijnymi opublikowanymi w sieci. Zwłaszcza jeżeli nie są one w naszym języku rodzimym. Jeśli większość urzędników ARiMR nie zna przepisów unijnych, to tym bardziej nie znają ich rolnicy. Ba urzędnicy nie znają też KPA na podstawie których wydają swoje decyzję. Czy tam mają jakiś radców prawnych ?





    Temat: Zwątpiłam!! / historia z ogonka na poczcie/
    W urzędach nie czekam ani sekundy złamanej: ostatnio zbulwersowałam
    'społeczeństwo', bo w celu zdobycia kasy z tytułu hektarów musiałam złożyć w
    ARiMR wniosek o dopłaty, a wcześniej go wypełnić (bez progesteronu ciązowego
    skomplikowane, szczególnie w tym roku). Kolejka, bez przesady, 500m, a w niej
    cała przekrojówka naszych polskich rolników, nie nawykłych do ulgowego
    traktowania kobiet w ciąży ('bo ja to pani buraki pełła a potem urodziła
    wieczorem...'). Weszłam do środka przybytku Agencji, podeszłam do miłego młodego
    człowieka, poprosiłam o pomoc i... utknęłam tam na kolejne pół godziny.

    Społeczeństwo mnie nie zabiło gdy wychodziłam, na szczęście, choć nie wątpię ze
    niejeden chętny by się znalazł.

    Jedyne co mnie boli to niektóre sklepy i punkty usługowe... niestety,
    prywatyzacja zabrała ciążowe przywileje.




    Temat: Księża zarabiają na Unii
    ARiMR dysponuje jeszcze tysiacami hektarów gruntów ,kazdy zazdrosnik moze
    wystapic o dzierzawe, dostanie doplaty,niech popróbuje tej slodyczy.Przestanie
    wtedy pieprzyc glupoty,a jesli nie chcecie uprawiac ziemi to przejedzcie sie na
    gleboka prowincje i zobaczcie czego zazdroscicie.Pozdrawiam i zycze opamietania



    Temat: "Odnowić oblicze, tej Ziemi - Naszej Ziemi"
    odrzywolok500 napisał:

    > A może krytykujący napisza jakiś projekcik na pozyskanie funduszy
    >na odnowienie tej ziemi - naszych lasów odrzywolskich pełnych
    >brudów, śmieci i innych charakterystycznych dla Odrzywołu odpadów.

    Witaj <odrzywolok>
    1.Wszedzie piszą takie projekty i to niekoniecznie wójtowie, bo
    pamiętam na sesji jak to z rzekomo napisanego osobiście przez
    naszego szanownego JNP projektu okazało się, ze Walerianów leży nad
    Pilicą, a w Gminie jest szkoła podstawowa w Kolonii Ossie, która już
    dawno została zlikwidowana. Tak samo rolnicy, otrzymujący z Agencji
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pieniądze na inwestycji
    też sami tego nie piszą tylko korzystają z pomocy innych (czy to
    odpłatnie, czy też nieodpłatnie.
    2.
    Wracając do tematu, to jak Ci widome niżej podpisany jest
    pracownikiem ARiMR, a ostatnio zmieniły się przepisy o Dolatach do
    Wspólnot (też mogą korzystać z dopłat), dlatego jak tylko Mańki
    przestana się w... ać do Wspólnoty (czyli jak już będzie wpisany
    zarząd), to jest oczywiste że ... będzie taki "projekcik" napisany.
    A do takiego obszaru lasow i gruntow jak ma wspolnota beda to duże
    pieniądze, ktore zostana przenaczone na społecznie uzyteczne cele.

    Pozdrawiam - Sławek




    Temat: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
    Uderzyć w stół a nożyce się odezwą. No mogłem rzeczywiście trochę skłamać. Może na bronowaniu P. Ewa się rzeczywiście nie zna. A na prawie UE jeszcze bardziej się nie zna. Mówię to z całą odpowiedzialnością, bo widziałem decyzję wydaną przez ARiMR. Bełkot, świadczący o nieznajomości nie tylko prawa UE ale też naszego prawa administracyjnego. Natomiast na spławianiu rolników, którym się należą słusznie dopłaty owszem tam się znają zankomicie. Uściślijmy jednak, czy Pani stewierdzenie, że kłamie odnosi się do bronowania, kultywacji czy do koneksji z działaczami PSL ?



    Temat: Jak pisi minister rolnictwa upodlił rolnikow
    Jak pisi minister rolnictwa upodlił rolnikow
    To istny horror! Dziesiątki tysięcy rolników przez kilka dni w
    przenikliwym zimnie i deszczu koczowały pod siedzibami Agencji
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) w całej Polsce,
    żeby dostać unijne dopłaty.Wczoraj zaczęło się przyjmowanie
    wniosków. Wiadomo, że pieniędzy wystarczy jedynie dla 20 tysięcy
    gospodarzy. Obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Za takie
    upodlenie ciężko harujących rolników odpowiada Ministerstwo
    Rolnictwa. Ministerialne urzędasy nie zrobiły nic, by zlikwidować te
    gigantyczne kolejki.
    www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=172180&scroll_article_id=172180
    &layout=1&page=text&list_position=1
    Pisuar nie byl od myslenia ale od rzadzenia. Nie wpadlby nigdy na
    pomysl aby wnioski zbierac przez pol roku i ustalic mozliwe
    sprawiedliwe kryteria przydzialu dotacji.



    Temat: Jak zostac rolnikiem?
    Podatek rolny do zapłaty sami wam przyslą (albo sołtys przyniesie)
    Jeśli zamierzacie utrzymywac się tylko z rolnictwa to czeka was wizyta w KRUS.
    Jeżeli macie także inne źródła zarobku to pozostajecie w ZUS.
    PO dopłaty bezpośrednie udacie się do ARiMR - wykaz placówek terenowych
    znajdziecie na internecie.
    To chyba wszystko.



    Temat: Agencja nie do modernizacji rolnictwa
    Agencja nie do modernizacji rolnictwa
    Są tam ludzie którzy mają doświadczenie, wykształcenie i kompetencje
    ale tacy są najczęściej spychani na margines bo promowani są mierni
    bierni ale wierni - kumoterstwo, nepotyzm i przekręty to chleb
    powszedni w ARiMR. wybrańcy mogą wszystko - opieprzać się nie
    przychodzić do pracy i podpisywać się potem na listach, przychodzić
    w godzinach takich jak się im podoba albo robić sobie zakupy w
    godzinach pracy lub zajmować się wszystkim ale nie pracą, a potem
    lament, że dopłaty zagrożone...



    Temat: Komornicy czatują na unijne pieniądze dla chłopów
    >Do 18 października prawnicy z Ministerstwa Rolnictwa i ARiMR muszą
    rozstrzygnąć, czy komornicy mogą ściągać długi z dopłat.

    W swojej naiwności myślałem, że o tym co komornicy mogą, a co nie, decyduje
    obowiązujące prawo. Okazuje się, że takie rzeczy "rozstrzygają" prawnicy z
    Ministerstwa. Trzymajmy wszyscy kciuki żeby im się udało zdążyć do 18.



    Temat: Czy myslicie że rolnik to "gorszy człowiek"
    tomekjot napisał:

    > Taki rolnik np:
    >
    > 1. Nie uprawia ziemi - a dostaje dopłatę,

    Raczej się nie da, chyba, że na bezczela kantuje. No, chyba że
    chodzi o łakę, ale tu też trzeba kosic etc. Są dopłaty za grunty
    ugorowane, ale spróbuj tylko nic tam nie ruszać. Jak wparuje
    kontrol, to przywalą ci jeszcze karę za wyłudzenie.
    No, chyba że masz umowę z gościem, któy faktycznie to uprawia, ale
    to już ARiMR nie interesuje.



    Temat: gospodarstwa ekologiczne
    dotacje na rozwój gospodarstw ekologicznych
    "Kto pierwszy ten lepszy. Taka zasada obowiązuje rolników starających się o
    unijne dotacje na rozwój gospodarstw ekologicznych. Wnioski można składać do
    końca roku, a jest o co walczyć. Dopłaty do gospodarstw ekologicznych mogą być
    nawet dwa razy większe jak do tradycyjnych. Stąd na Podkarpaciu lawinowo rośnie
    liczba chętnych.

    Marian Piotrowski ze Zboisk w powiecie sanockim prowadzi 7,5 hektarowe
    gospodarstwo. Nie był w stanie utrzymać z niego 4-osobowej rodziny. Dlatego
    najpierw postawił na agroturystykę, potem na produkcję ekologiczną. W obu
    przypadkach skorzystał z unijnych dotacji. Właśnie pieniądze zachęcają rolników
    do ekologii. Jeszcze 6 lat temu na Podkarpaciu tylko dwa gospodarstwa miały
    ekologiczne certyfikaty - dziś jest ich już blisko 200. W kolejce jest trzy
    razy więcej. Pomimo tak dużego zainteresowania wciąż można się starać o unijne
    dotacje na ten cel.
    Danuta Pragłowska-Cyzio, Podkarpacki Oddział ARiMR w Rzeszowie
    -„Nie ma kopert na województwa - dlatego rolnicy jak najszybciej powinni
    składać wnioski - bo obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy- wówczas więcej
    pieniędzy wpłynie na nasze województwo Wnioski przyjmuje Agencja
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do końca roku.”
    Dotychczas do podkarpackich rolników prowadzący gospodarstwa ekologiczne w
    ramach unijnej pomocy trafiło już ponad 4 miliony złotych."
    tvp.pl/400,20051025260868.strona




    Temat: Kiedy rolnicy dostaną unijne pieniądze?
    To nie pani prezes tylko p.o. prezes (pełniąca obowiązki) i takie samo ma "p.o.
    pojęcie o tym co mówi". No ale jak ktoś jest z wykształcenia elektronikiem a z
    zamiłowania aktywnie rozmodlonym działaczem ultrakatoliskim, to raczej chyba
    logiczne, że nie będzie umiał się w problematyce dopłat znaleźć. Pozostaje
    wiara, mocna wiara, a pani p.o. prezes jest w te klocki dobra, to może wiarą
    własnie wypełni konta rolników. Proponuję pocztać życiorys tej pani (jej słynna
    krytyka pseudoliteracka "Konopielki" za brak poszanowania wartości
    chrześcijańskich), a zobaczycie jakich PiS ma "fachowców". Na razie zasłynęła
    również wywaleniem na zbitą mordę dyrektorów 16 oddziałów regionalnych agencji
    i zatrudnieniu na takimże stanowisku jednego przestępcy (kolejny artykuł w
    Gazecie). Jak na kilka miesięcy rządzenia to "nieźle". Ciekawe jak głęboko
    sięgną czystki w ARiMR, bo jesli dalej niż "posunięcie" dyrektorów w celu
    stworzenia stanowisk dla partyjnych PiSowskich kolesiów, to rolnicy zobaczą
    unijne pieniądze jak przysłowiowa świnia gwiazdy,a p.o prezeska nie osiągnie
    sukcesów nie tylko na "osi czasu", a to jej już tylko zostało, skoro sukces
    wynikający z intelektualnego rozwoju to dla tej persony pojęcie obce i
    nieosiągalne. A sio do szeptaczy z rydzykowego Radyja Maryja!!!



    Temat: świat unijnej wsi pod Ciechanowem
    dzięki Łaziku za te zdjęcia. Niestety, ale chyba wiem gdzie zostały zrobione...Często tamtędy przejeżdżam i widzę stado krów na pseudo wybiegu bez trawy, stojących po kolana w błocie i odchodach.dodatkowo obok jest imponującej wysokości góra gnojówki...tak, tak, a pan rolnik zapewne odstawia mleczko do mleczarni, dostaje dopłaty na te krówki, a resztę ma jak zwykle w zadku.
    Nie mogę zrozumieć 2 rzeczy:
    dlaczego zwierzęta są hodowane w takich warunkach i dlaczego ARiMR nie zwraca na to uwagi.
    Laziku, a w swych obserwacjach podciechanowskich wsi zwróć też uwagę na psy stojące w pełnym słońcu, na krótkich łańcuchach, bez wody głodzone, bite...
    chciałabym przeczytać jak wytłumaczą to obrońcy rolników. przecież dla was zwierzę jest rzeczą, nieprawdaż?!



    Temat: Byle Polska wieś spokojna. Ale nie będzie
    Kolejna bzdura, dzis nie mozna leglanie prowadzic
    warsztatu, a ubezpieczac sie w KRUS-ie. Jesli robia to nielegalnie to nalezy ich
    scigac, tak samo jak oszukujacych na podatkach uslugodawcow. Idac tropem Twojego
    myslenia nalezaloby podwojnie opodatkowac wszytskich wlascicieli warsztatow
    samochodowych, bo czesc z nich wykonuje uslugi nie placac od tego podatku.
    VAT w stawce 22% palcisz od nawozow, srodkow ochrony roslin, nasion i paliwa. By
    zobaczyc ile panstwo zarobilo na VAT od inwestycji, a nie bierzacych nakladow,
    wystarczy sprawdzic na stronach ARiMR ile kasy poszlo na wies w postaci doplat
    do inwestycji (nie mylic z doplatami hektraowymi) i pomnozyc te kwote razy
    0,4-0,48, (taka jest partycypacja VAT w doplacie. Prosze sprawdzic najpierw dane
    - choćby sprzedaż nawozów w kraju, a nie powtarzac bzdury za niedouczonymi
    dziennikarzami.



    Temat: Prezydent w język się nie gryzie
    Tak, tak rolnicy są jak zwykle biedni.......
    Jasne, jako zwykły konsument VATu nie płacę, podatku dochodowego też nie.....
    Jako zwykły konsument nie bulę na ZUS i składki zdrowotne. Jako zwykły konsument
    mam dostęp do dopłat bezpośrednich, działań pomocowych polityki rolnej - mogę
    sobie np założyć gospodarstwo agroturystyczne za dotacje rozdzielane przez
    ARiMR. Nic tylko zostać zwykłym konsumentem, a nie wiecznie drącym się o więcej
    rolnikiem.



    Temat: Przestępstwa po polsku.
    > 3. Wpisywanie przez rolników większego areału niż ma się w
    > rzeczywistości w podaniach o unijne dopłaty

    Tutaj akurat palnąłeś jak kulą w płot. Celowe zawyzanie areału jest
    bez sensu, bo praktycznie zawsze jest to wykrywane. Problem wynika
    nie z celowego zawyzania czyli oszukiwania tylko z różnic miedzy tym
    co rolnik ma formalnie na papierze i od czego płaci podatki a stanem
    faktycznym. Np masz na kwicie podatku rolnego 30 ha a pomiary gps
    wykazały, ze masz tylko 29,5. I nikogo nie obchodzi, że płacisz
    podatek od 30 ha - i tak durni dziennikarze nazwą cię oszustem a
    arimr wlepi karę za zawyżanie areału.



    Temat: traktorek
    traktorek
    Witam!!
    Chciałbym sobie kupic w USA traktorek ogrodniczy - kosiarka - husqvarna. Jest tam znacznie taniej tylko nie wiem ile kosztuje transport, i jaka firma spedycyjna lub transportowa sie tym zajmuje?? Czy gwarancja husqvarny jest miedzynarodowa - czy bedzie dzialac tez w Polsce?? Czy wogole jest mozliwosc ewentualnej naprawy w Polsce - czy system stosowany w USA - narzedzia itp. pokrywa sie z polskim, zeby mozna bylo serwisowac sprzet w Polsce?? W koncu w Polsce mamy system metryczny a tam chyba calowy...

    Czy na traktorki husqvarna mozna dostac jakies dofinansowanie z ARiMR-u?? Jesli tak, jakie warunki trzeba spelnic, aby otrzymac doplaty??



    Temat: Przestępstwa po polsku.
    > 1. Opłacanie szpitalnych pielęgniarek przez chorych i ich rodziny za
    > tzw. usługi dodatkowe (na czarno bez odprowadzenia podatków).

    System sluzby zdrowia jest do bani. Placi sie na to ciezkie pieniade a tak na prawde to ubezpieczony nic z tego nie ma.

    > 2. Udzielanie korepetycji przez nauczycieli, często także swoim
    > uczniom (bez odprowadzania podatków)

    Przyklad: slyszales moze zeby spoleczenstwo mialo jako-takie pojecie o matematyce? Bo mi sie wydaje, ze spora grupa ludzi po opuszczeniu murow szkoly zapomina 90% z tego co tam ucza.

    > 3. Wpisywanie przez rolników większego areału niż ma się w
    > rzeczywistości w podaniach o unijne dopłaty

    Wypisuja i ARiMR tego nie sprawdza?

    > 5. Branie zwolnień lekarskich w celach innych niż konieczność
    > pozostania w domu w związku z leczeniem. Ten proceder jest tak
    > oczywisty, że straszy sie nim nawet pracodawców, którzy w takim
    > przypadku są bezradni.

    Eee tam. Blad systemu.
    ;)




    Temat: wnioski o dopłaty z ARiMR
    wnioski o dopłaty z ARiMR

    Tutaj jest wszystko łądnie opisane o dopłatach z ARiMR www.funduszeue.info



    Temat: ARiMR przyjęła ponad 90 tys. wniosków o dopłaty...
    ARiMR przyjęła ponad 90 tys. wniosków o dopłaty...
    Czekamy na decyzje ARIMR (nie mowiac juz o pieniadzach)
    w sprawie DOPLAT 2007 !!!
    Jak długo jeszcze???




    Temat: Ile zarabiamy w Radomiu - ankieta w sam raz do GW
    Czy ktoś wie lub może podać ile zarabia inspektor Ajaksu obsługujący dopłaty w
    ARiMR? Chodzą na ten temat rózne pogłoski...........



    Temat: Kiedy po zimie pierwsze koszenie trawy?
    Unijne dopłaty będą z ARiMR więc jak nazwa sama wskazuje Agencja
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. pozdrawiam



    Temat: Renta strukturalna
    Będziesz mogła od razu jeśli spełnisz wszystkie inne warunki.
    Ważne jest też czy wcześniej na te 2ha były brane dopłaty z ARiMR bo
    i do tego potrafią się przyczepić.
    Pozdrawiam



    Temat: Gdzie najtaniej za hektar kupie ziemie rolną?
    w Arimr nie ma zadnej gabloty o przetargach, pomyliłeś z ARR. W Arimr złozysz
    wniosek o dopłaty obszarowe.



    Temat: ARiMR wypłaciła rolnikom 5 mld 114 mln zł z dop...
    ARiMR wypłaciła rolnikom 5 mld 114 mln zł z dop..
    zamiast decyzji i dopłat w łęcznej wysyłają jakieś dziwne pisma



    Temat: PROW 2007-2013-PROSZĘ O INFORMACJĘ!
    Bardzo dużo informacji na temta PROW 2007-2013 można uzyskać na stronie
    www.doplaty.pl także www.ppr.pl oraz oczywiście biura powiatowe ARiMR a także
    nasza strona www.arimr.gov.pl



    Temat: Dopłaty rolne mogą przepaść
    Autor tego tekstu nie wie o czym pisze. w kwietniu ubiegłego roku ARiMR nie
    przyjmowała juz wniosków o dopłaty do inwstycji, na płyty i szamba. Rolnicy
    wzięliby 5 razy tyle pieniędzy, ile dla nich przeznaczono, ale urzędnicy
    skutecznie to uniemożliwiają.



    Temat: Polska - UE: Jaki system dopłat dla rolnictwa?
    Polska - UE: Jaki system dopłat dla rolnictwa?
    Kolejna paranoja. Premiowanie posiadaczy ziemskich, a nie
    producentów rolnych. Promowanie ekstensywnej produkcji w zamian
    za nieróbstwo i nieudolnbość przedstawicieli ARiMR.



    Temat: Ile średnio można zebrać ziemniaków z 1 hektara ?
    Ok. 200q/ha, biznes się nie opłaca, dopłata bezpośredna z ARiMR, wynosi ok. 250zł. na 1 ha ( tylko tzw. jednolita płatność obszarowa).



    Temat: Wielka kolejka rolników po euro
    rolnicy? dopłaty? czy ktoś zwrócił uwagę na to, jakimi samochodami ci "rolnicy"
    przyjeżdżali po ARiMR? rozumiem, że nie każdy rolnik musi jeździć dużym fiatem,
    ale te pieniądze można było wykorzystać dużo lepiej :/




    Temat: Nowelizacja ustawy budżetowej kryje kolejne nie...
    Nowelizacja ustawy budżetowej kryje kolejne nie..
    Niech wreszcie Tusk wykaże odwagę polityczną i zajmie się
    rolnictwem! Dlaczego dopłaty bezpośrednie nie są opodatkowane?,
    dalej KRUS, dalej ARiMR ( armia ludzi szukająca sobie zajęcia na 8
    godzin od W-wy do powiatów).



    Temat: Rolnicy nie dostają pieniędzy, prezes straci po...
    Trollom dziękujemy
    Gość portalu: *** napisał(a):
    > Kiedy wreszcie ARIMR wyda decyzje w sprawie dopłat bezpośrednich
    > za poprzedni 2007 rok.

    Wypłacono 95%, a w niektórych powiatach powyżej 99%. Dzięki \"starym pracownikom\"
    Pędź trollu




    Temat: PROW 2007-2013
    PROW 2007-2013
    Czy ktoś wie coś na temat kolejnego naboru w ARiMR wniosków o
    dopłaty na modernizacje gospodarstw? Poprzedni nabór był w kwietniu
    tego roku, następny w kwietniu 2010 czy może wcześniej?



    Temat: Kiedy po zimie pierwsze koszenie trawy?
    dzwoniłam dziś do ARiMR i pani powiedziała, że nie ma żadnych dopłat
    na takie cuda :)




    Temat: czy rolnik może sprzedać kawałek ziemi?
    tak.jeśli nie pobierał dopłat ONW to bez problemu, jeśli pobierał ONW to trzeba
    zwracac czesc onw lub zlozyc stosowne oswiadczenie przez kupujacego
    ziemie.Pytac w ARiMR.



    Temat: Za 2007 ARiMR nie przyznała mi wszystkich dopłat.
    Za 2007 ARiMR nie przyznała mi wszystkich dopłat.
    W złożonym wniosku do pastwisk i łąk przez przypadek z niewiedzy napisałem
    podobnie jak w ubiegłych latach UPO a powinno pyć JPO.Nie posiadam takich
    zwierząt co by sie kwalifkowały do dopłat.W mieśiącu czerwcu dostałem wezwanie
    do poprawek. Udałem sie z tym do Ośrodka doradztwa rolniczego o pomoc w
    zrozumieniu naczym te moje błendy polegają bo miałem też inne
    nieścisłości.Suma sumarum Pani była bardzo pomocna i zaproponowałe że
    wypełnimy wniosek odnowa, co zrobiliśmy i to złożyłem w moim ARiMR gdzie
    mieszkam.Jednak te nieścisłości co nie były wykazane w pismie z ARiMR nie
    zostały poprawione pomimo że podałem je do poprawienia ,oczym sie dowiedziałem
    w Listopadzie jak mnie wezwano ponownie do ARiMR.
    Na miejscu mnie zapytano czy to siano co zbieram to gdzieś sprzedaję i czy mam
    na to odpowiednie kontrakty.Wyjaśniłem że czść jest na na mujużytek w
    gospodarstwie a resztę sprzedaję posąsiedzku.Odnośnie tych oznaczeń JPO i UPO
    to zrobiłem mechanicznie jak w latach ubiegłych .Wszyscy byli bardzo uprzejmi
    ale w Styczniu dostałem odmowe UPO do wszystkich upraw za rok 2007 oraz karę
    na nastepne lata, już nie bendę pisał ile.Gdy przyszło to pismo to odebrała
    mija siostra lub matka bi ja byłem w innej cześci kraju z powodu choroby w
    rodzinie i nie zgłaszałem odwołania a jak sie zorientowałem co jest grane to
    terminy już dawno przeszły.Dopiero niedawno sie dopatrzyłem w przepisach że
    wzasadzie zostałem zle potraktowany przez ARiMR bo nic nie robiłem do celowego
    wyłdzenia pieniedzy, a zrobiłem pomyłkę zaco się nie karze.
    Czy wy się spotkaliście z czymś takim ?
    Do adwokata nie poszedłem bo by to zapewnie wiecej kosztowało niż dopłaty,
    tymbardziej że zapewnie adwokaci niemają doświadczenia w tych sprawach.Pozdrawiam



    Temat: Nowy prezes ARiMR
    Nowy prezes ARiMR
    Premier Leszek Miller powołał Wojciecha Pomajdę na prezesa Agencji
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - poinformował rzecznik rządu
    Michał Tober.
    Pomajda zastąpi na stanowisku szefa ARiMR Jerzego Millera, który złożył
    rezygnację 27 czerwca po tym, jak do dymisji podał się minister rolnictwa
    Adam Tański. Swoje odejście Miller uzasadniał m.in. tym., że prezes Agencji i
    minister rolnictwa muszą "tworzyć tandem".

    Dotychczas nowy prezes Agencji był dyrektorem Fundacji Programów Pomocy dla
    Rolnictwa (FAPA), wspierającej ministerstwo rolnictwa w dostosowaniu
    polskiego rolnictwa do wymogów Unii Europejskiej.

    Początkowo nazwisko nowego szefa ARiMR miało zostać ujawnione w piątek.
    Jednak ukazał się wtedy jedynie komunikat, że minister rolnictwa Wojciech
    Olejniczak uzgodnił już z ministrem finansów Andrzejem Raczką kandydaturę
    nowego prezesa Agencji.

    Jak wyjaśniono, wniosek o powołanie szefa ARiMR nie mógł zostać w piątek
    złożony z powodu nieobecności w tym dniu w kraju szefa resoru finansów.

    Według doniesień medialnych w sprawie obsady stanowiska prezesa ARiMR, pod
    uwagę były brane kandydatury: doradcy prezydenta do spraw wsi Katarzyny
    Duczkowskiej-Małysz oraz wiceprezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji
    Rolnictwa Jacka Świeżawskiego. Nazwisko Pomajdy nie padało.

    Poprzedniemu szefowi ARiMR stawiano przede wszystkim zarzut opóźnień we
    wdrażaniu Zintegrowanego Systemu Zarządzania i Kontroli (IACS).

    Odchodząc ze stanowiska Miller ocenił, że największe problemy Agencji wiążą
    się ze źle rozpoczętymi przygotowaniami do realizacji standardowego systemu
    dopłat dla rolników, co może się odbić na wprowadzaniu uproszczonego systemu
    dopłat oraz z niedokończonym procesem legislacyjnym.




    Temat: Koniec z utajnianiem beneficjentow doplat z UE
    Koniec z utajnianiem beneficjentow doplat z UE
    Koniec z utajnianiem nazwisk rolników, którzy dostali dopłaty z UE. Komisja
    Europejska chce, by były jawne i dostępne w internecie.To inicjatywa
    komisarza ds. administracji Siima Kallasa. Ujawnienie nazwisk beneficjentów
    ma sprawić, że Europejczycy odzyskają zaufanie do unijnych instytucji. W
    końcu pomoc dla rolników pochłania ok. 46 proc. unijnego budżetu. W 2005 r.
    na dopłaty poszło 49 mld euro.

    Dane zebrane ze wszystkich 25 krajów trafią na specjalną stronę internetową,
    do której dostęp będzie miał każdy obywatel. Teraz informacje o tym, kto
    najbardziej zyskuje na rolniczych dopłatach, są ujawniane tylko w kilku
    krajach, m.in. Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii i Holandii.W Polsce nazwiska
    rolników z dopłatami trzymane są w tajemnicy. – Nie pozwala nam na to
    obowiązujące u nas prawo – tłumaczy Iwona Musiał, rzeczniczka Agencji
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.ARiMR zdradza jednak, że największa
    płatność, jaka została wypłacona w Polsce, to prawie sześć milionów złotych i
    trafiła nie do pojedynczego rolnika, ale do firmy w województwie pomorskim.
    Co do nazwisk rolniczych krezusów w Polsce można więc jedynie spekulować. Bo
    choć często znany jest areał gospodarstwa, to wysokość dopłaty zależy od tego
    co i gdzie na ziemi rośnie.Niektórzy polscy politycy już wcześniej publicznie
    przyznali się do wysokości otrzymywanej z UE pomocy. Andrzej Lepper z
    Samoobrony dostał 18 tys. zł, Wojciech Mojzesowicz z PiS i Artur Balazs z
    SKL – po 110 tys. zł. Stanisław Łyżwiński z Samoobrony liczył na pięć tys. zł.

    www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=81659

    Dobrze byloby aby Bruksela odwmowila wszelkich doplat w przypadku ukrywania
    przez Polskie wladze nazwisk ich beneficjentow.




    Temat: Rolnicy nie spieszą się po dopłaty
    Rolnicy nie spieszą się po dopłaty
    Włażenie w dupska rolników, bo wybory...

    "Jasne - może wypełnijmy wszystkie wnioski za rolników, a wcześniej sami
    popracujmy za nich w polu". Skąd my to znamy? Z poprzednich lat gdy rolnicy
    RÓWNIEŻ mieli w nosie dyżury specjalnie dla nich i przychodzili, bez względu
    na dyżury, 14 i 15 maja - zwłaszcza wieczorem.
    Teraz znów ktos włazi z wazelinką - zwłaszcza że wybory. To nic, że ludzie po
    studiach i dziesiątkach egzaminów zarabiają w ARiMR po 1200 zł (miesięcznie).
    I tak muszą zrezygnować z niedzieli czy soboty i pracować w weekend do 22.00,
    bo minister chce odcinać kuponiki na wyborach. To nic, że najcenniejsi ludzie
    z tego m.in. powodu odchodzą z ARiMR i niedługo rolnicy będą obslugiwani przez
    same niedoświadczone świeżynki. ARiMR ma misję, więc cichosza. Szkoda, że za
    tę misję nikt nie chce zapłacić, a ARiMR to najgorzej płacąca państwowa
    instytucja, choć ośmielę się powiedzieć, że najważniejsza z agencji, bo
    wtłaczająca w gospodarkę miliardy złotych z Unii (piszę o płacach terenie, bo
    w centrali płacą sobie słono, a w Ministerstwie Rolnictwa to nawet 50%
    podwyżek mieli).
    Aha ... pracownicy w ARiMR są chronieni przez (bodajże) 7 związków zawodowych.
    Jak widacć nieskutecznie. Jak mieliby być chronieni, skoro związkowcy, to
    chronieni przez stanowiska związkowe ludzie SLD i PIS, którzy jedynie kłócą
    się kto wazniejszy. Nic dla ludzi nie wynegocjowali. Wszystko to obietnice na
    papierze. Żadnych godziwych płac, racjonalnych godzin pracy... Ktos powie
    "urzednikiem nie musisz być". Racja - teraz pracuję w innym sektorze i
    zarabiam ponad 2 razy więcej. Dokonałem racjonalnego wyboru. Pamiętam
    coroczne akcje, których nikt nie doceniał i żal mi kolegów i koleżanek, którzy
    pracują za darmo na wynik PSL w wyborach (bo pieniędzy za pracę w weekend NIE
    dostaną - będzie wolne 1 za 1, w dzień roboczy, choć to psu na budę).



    Temat: Pierwsze próby wyłudzenia unijnych dopłat
    Czemu redaktorzy pisząc coś w swoich artykułach nie zadają sobie trudu
    sprawdzenia tego o czym piszą ??
    O jaką ewidencję geodezyjną chodzi szanownej autorce ??? Bo do niczego nie jest
    potrzebna. Chodzi o numer ewidencyjny gospodarstwa, który zostaje nadany przez
    ARiMR po wypełnieniu wniosku o wpis do tej ewidencji. Nie ma to nic wspólnego z
    geodezją ani działkami. To po prostu numer ewidencyjny w bazie danych rolników
    prowadzonej przez ARiMR. Do starania się o dopłaty wystarczy wypełnić obydwa
    wnioski (wniosek o wpis do ewidencji o ile wcześniej nie został złożony) i
    wniosek o płatności obszarowe. Do wypełnienia wniosku o płatności obszarowe
    potrzebny jest wypis z rejestru gruntów lub akt notarialny bądź umowa kupna-
    sprzedaży (chodzi o to by były wyszczególnione numery działek ewidencyjnych i
    ich powierzchnia) Wypis z rejestru gruntów otrzymuje się w gminie lub w Agencji
    po okazaniu dowodu osobistego tak więc raczej ciężko jest wyciągnąć nie swój
    wypis. Żadnych więcej dokumentów nie potrzeba. Teoretycznie może się zdarzyć,
    że jedna osoba wpisze nie swoje działki ale w momencie gdy wpłynie właściwy
    wniosek na te same działki wtedy zostaną one obligatoryjnie skontrolowane we
    wszystkich możliwych zakresach (komu należą się dopłaty, jaka jest powierzchnia
    rzeczywista a jaka zadeklarowana, jakie są rzeczywiste uprawy a jakie
    zadeklarowane) Kolejną nieścisłością w artykule jest fakt, że jeżeli rolnik
    zadeklaruje działki większe o 3-30 % od stanu faktycznego to zostanie mu
    przyznana dopłata w pełnej kwocie minus dwukrotność tej kwoty na jaką oszukał.
    A nie tak jak zostało to ujęte w artykule. Do 3 % zaś nie poniesie żadnych
    konsekwencji. Dobrze by więc było, żeby zanim brać się za pisanie artykułów
    sprawdzić dokładnie o czym się pisze bo to już druga wpadka dziennikarzy gazety
    wyborczej jeśli chodzi o dopłaty !!!



    Temat: Pomiary GPS działek rolnych, wnioski
    Pomiary GPS działek rolnych, wnioski
    Pomiary GPS działek rolnych, wypełnianie wniosków o dopłaty bezpośrednie z UE !!!

    Oferujemy państwu kompleksową usługę obsługi producentów rolnych:

    Wykonanie pomiaru GPS działek rolnych wraz z wypisaniem wniosku oraz mapkami
    gotowymi do złożenia w ARiMR, chodzi o dopłaty bezpośrednie z Unii Europejskiej.

    Posiadamy:

    4-letnie doświadczenie w przeprowadzaniu kontroli gospodarstw rolnych (praca
    docelowo dla ARiMR)
    Bardzo dobry i dokładny sprzęt (uwzględniający tolerancję i stosowany przy
    kontrolach terenowych dla ARiMR),
    Duże doświadczenie i wiedza na temat doradztwa rolniczego,
    Obsługa klientów z całej Polski,
    Cena uzależniona jest od mierzonego areału i położenia gospodarstwa (zaczynamy
    od 6zł/ha)
    Na życzenie klienta oferujemy wydruk roboczy działki rolnej.

    Jak dokonujemy pomiaru:

    Pomiaru dokonujemy wzdłuż granicy działki rolnej. Urządzenie pomiarowe (GPS)
    rejestruje punkty pomiarowe i zapisuję je w pamięci zakreślając ślad (granice
    działek rolnych). Po obejściu (objechaniu) całej działki komputer sam wylicza
    nam powierzchnię działki rolnej z dokładnością do 1ara (np: 1,23 ha), a także
    tolerancję błędu pomiarowego (np: 0,01 ar).

    Wydajność:

    Ściśle uzależniona jest w zależności od położenia i kształtu działek (do ok.
    500ha/dz), przy dużych działkach rolnych może to być nawet 1000ha/dz.

    Dokładność:

    Dokładny sprzęt używany również przez kontrolerów terenowych przy kontrolach
    dla ARiMR.

    Raport z pomiarów:

    Dane z pomiarów działek rolnych danego gospodarstwa są obrabiane w komputerze
    PC i drukowana jest mapa poglądowa gospodarstwa oraz zestawienie powierzchni
    działek w postaci tabelki (opis działki rolnej, powierzchnia, tolerancja) -
    wszystkie dane wymagane do poprawnego wypełnienia Wniosku o Dopłaty Obszarowe.

    kontakt:
    tel-609460336
    gg-3234110



    Temat: Prezerwatywy zapchały agencję rolną
    Prezerwatywy zapchały agencję rolną
    Zapchało konińską Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. I nie
    chodzi bynajmniej o liczbę wniosków o dopłaty bezpośrednie, a po prostu o
    kanalizację! W ubiegłym tygodniu toaletę ARiMR dwukrotnie próbowała odetkać
    ekipa przysłana przez Starostwo Powiatowe. Uciążliwy zapach i awarię usunęła
    dopiero specjalistyczna firma. Okazuje się, że agencję kompletnie zatkały...
    prezerwatywy. Poinformowani mówią o ich sporym „pęku”, a złośliwi o wiaderku.
    – Jeżeli rolnictwo polega na takiej pracy, to gratuluję pomysłu! – komentuje
    poseł Alfred Budner.

    Przypomnijmy, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest
    instytucją rządową, która powstała w 1994 r. Celem ARiMR jest wspieranie
    działań służących rozwojowi rolnictwa i obszarów wiejskich. Zajmuje się ona
    między innymi dopłatami rolniczymi, rentami strukturalnymi ze środków Unii
    Europejskiej i pomocą z funduszy krajowych. Zlecanie zadań ARiMR oraz nadzór
    nad ich realizacją znajdują się w gestii Andrzeja Leppera, ministra rolnictwa
    i rozwoju wsi. Koniński oddział agencji mieści się w budynku przy ul.
    Hurtowej. Jego administratorem jest Starostwo Powiatowe.
    Ubiegłotygodniowa historia z miejscową ARiMR do dziś wywołuje salwy śmiechu
    wśród urzędników. Zapchana instytucja dostarczyła wielu wrażeń zarówno
    odwiedzającym (nieszczególny zapach), jak i próbującym kanalizację udrożnić. –
    Dostaliśmy zgłoszenie o awarii w tym budynku i rzeczywiście nie mogliśmy tego
    przeczyścić – przyznaje Wojciech Szkudlarek, naczelnik Wydziału
    Administracyjnego i Zamówień Publicznych Starostwa Powiatowego w Koninie. –
    Musieliśmy więc zamknąć toaletę służącą pracownikom Agencji Restrukturyzacji i
    Modernizacji Rolnictwa. Dwukrotnie podejmowaliśmy próbę przepchania rur. Nie
    udało się, więc zleciliśmy wykonanie tej usługi specjalistycznej firmie,
    posiadającej spiralę z napędem elektrycznym. W ten sposób sprawę udało się
    załatwić.
    Co było powodem zapchania kanalizacji?
    www.przegladkoninski.pl/wiad.html?n=1719
    My dobrze wiemy, jaka partia przejęła ARiMR:)))))



    Temat: Limit produkcji mleka wyznaczony przez UE się n...
    Gość portalu: ficino napisał(a):
    > Rynku europejskiego POLSKI ROLNIK nie zwojuje ze swoimi 25%.
    ... powiedział co wiedział POLSKI "ROLNIK" (piszę w cudzysłowiu bo wiem, że w
    Polsce jest kilkaset tysięcy rolników, którzy dają sobie radę nawet bez tych
    25% a ich problemy wynikają przede wszystkim z niestabilnego,
    nieprzewidywalnego, niezorganizowanego i puszczonego "na żywioł" rynku rolnego,
    a w ślad za tym także cen skupu, kosztu kredytów; oraz braku sensownej polityki
    rolnej, obliczonej nie tylko do następnych wyborów, lecz z wyprzedzeniem co
    najmniej kilkunastu lat itd.).
    Jeśli chodzi o wcześniejsze wypowiedzi - chciałbym wyjaśnić, że nie był to
    przedruk, tylko efekt kilkuletniego zainteresowania tymi problemami (informacje
    można znaleźć np. w Pierwszym Portalu Rolnym - www.ppr.pl; na stronach UKIE,
    ARIMR... oraz "u źródła" czyli w Brukseli), oraz "z życia" - czyli jeżdżenia po
    całej Polsce i nie tylko, oraz poznawania rolnictwa "od podszewki". Dopłaty do
    eksportu w UE nie dotyczą rolników, tylko przetwórców i handlarzy, czyli -
    można powiedzieć - pośredników. Odejście od "kwot mlecznych" rozważano w UE
    parę lat temu ale myślę, że na razie nic z tego nie będzie bo nie leży to w
    interesie samych rolników, którzy potrafią się bronić. Natomiast jeśli chodzi o
    ceny interwencyjne i dopłaty bezpośrednie, sprawa jest bardziej skomplikowana:
    zależy to od wielu różnych kryteriów (np. dopłaty do bydła mlecznego pod
    warunkiem utrzymywania "krów - mamek"...); kraju, regionu itd. Ogólnie -
    tendencja idzie w stronę odchodzenia od sztywnych, "regulowanych" cen i
    zastępowania ich bezpośrednimi dopłatami do wybranych kierunków produkcji (np.
    dopłaty do trzody pod warunkiem żywienia świń zbożem wyprodukwanym w
    gospodarstwie; dopłaty za odłogowanie ziemi pod warunkiem utrzymywania jej "w
    gotowości" stosując ściśle określone kryteria - można np. w pewnych warunkach
    uprawiać rośliny nie przeznaczone do celów spożywczych - np. rzepak na
    paliwa...). Zresztą, to jest temat raczej nie na forum (bo za długi).



    Temat: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
    byłem kilka razy w arimr w radomiu w biurze powiatowym. bylem tez duzo wiecej
    razy w biurze w warszawie. i powiem Wam coś. pracują tam ludzie młodzi, którzy
    się starają. tak, tak - starają... a szczekać potrafi każdy, więc mnei
    spokojnie zaszczekajcie żem pracownik arimr lub tym podobne. oczywiście mówię
    tylko o kontaktach w sprawach związanych z funduszami UE, bo kto tam pracuje w
    pozostałych komórkach to nei mam pojęcia. a za to wiem, że wszystkie, albo
    prawie wszystkie problemy jakie się zdarzają z funduszami UE to zasługa tych na
    górze. Ci własnie to są krewni i króliczki powpychane nie wiadomo skąd i
    mówiące nie wiadomo co, byleby politycznie dobrze było. ja mam takie pytanie do
    kkkk...: skąd wziąłeś to zdanie o tym komu nie przysługują dopłaty? bo na
    prawie nie trzeba się znać. wystarczyło poczytac trochę w prasie lub posłuchać
    w tv. te wnioski były moze i owszem skomplikowane ciutkę, ale nie do
    niewypełnienia - zwłaszcza przy pomocy urzędnika. problem tylko w tym, ze
    urzędnik mógł pomóc wypełniać w odpowiednie rubryki to co mówił rolnik. tak,
    tak - rolnik. i czy się dopłaty nei należą (jak rozumiem, chociaż nie jest to
    napisane- nie należą zgodnie z decyzją administracyjną czyli zawiadomieniem
    jakie było rozsyłane), bo działki rolne były mniejsze niż 1ar albo gospodarstwo
    mniejsze niż 1 ha, czy dlatego że takich działek nie ma, a moze nieprawdą było
    to co we wniosku i kontrola na miejscu to stweirdziła - to szanowny Panie kkkk
    wystarczy (tak mi się wydaje, bo ja ze swoimi problemami chodziłem) pójść do
    biura powiatowego arimr i się zapytać, a odpowiedź by się uzyskało.

    a teraz miłęgo szczekania życzę, gdyż wszystkie nieszczęscia jakie się zdarzają
    nam są spowodowane nimi. oni są źli, a my dobrzy.

    pozdrawiam




    Temat: Prawdziwy koniec Chlebowskiego: mogłem ale nie ...
    Prawdziwy koniec Chlebowskiego: mogłem ale nie ...
    Partia Oszustów to prawdziwa mafia POlityczna!!!
    cytat:
    "Spółka MGGP - której udziałowcem był Aleksander Grad, a teraz jest jego żona
    - ma milionowe kontrakty od państwa, m.in. na wykonywanie map lotniczych. Z
    powodu nieprawidłowości przy wykorzystaniu tych map do rozdzielania unijnych
    dopłat, Unia nałożyła na Polskę 400 milionów złotych kary - pisze "Najwyższy
    Czas". Polska musi zapłacić 400 milionów złotych kary za to, że źle
    przygotowała mapki lotnicze do wniosków o dopłaty rolne. Okazuje się, że
    najwięcej nieprawidłowości było tam, gdzie zdjęcia wykonywała spółka MGGP,
    założona przez Aleksandra Grada - pisze tygodnik. Spółka MGGP zarobiła 11
    milionów złotych na wykonaniu map lotniczych. Okazało się jednak, że są one
    nieprawidłowe, dlatego Unia ukarała Polskę. Choć resort rolnictwa
    zapowiedział, że Polska odwoła się od wyroku, to małe są szanse na wygranie.
    Według Unii najwięcej nieprawidłowości zanotowano w Małopolsce i województwie
    łódzkim. Tam, gdzie według "Najwyższego Czasu" działała MGGP."
    następny cytat:
    "Firma geodezyjno-projektowa MGGP wygrywa przetargi organizowane przez agencje
    rządowe i spółki Skarbu Państwa. Udziały w niej mają żona Aleksandra Grada i
    jego kolega. (...) Dominują kontrakty podpisane z państwowymi agencjami i
    urzędami centralnymi oraz spółkami Skarbu Państwa (...) MGGP realizuje też
    duże kontrakty dla samorządów. (...) Prezes spółki MGGP Franciszek Gryboś
    zaprzyjaźnił się z Aleksandrem Gradem jeszcze podczas studiów na krakowskiej
    AGH. (...) Media sugerowały, że dynamiczny rozwój spółka zawdzięczała
    ówczesnemu posłowi Aleksandrowi Gradowi. MGGP zarzucano m.in., że wygrywa
    przetargi organizowane przez ARiMR, gdy Grad był szefem sejmowej podkomisji
    monitorującej wdrażanie dla ARiMR Zintegrowanego Systemu Zarządzania i
    Kontroli (IACS). (...) W ostatnich dwóch latach tylko z oddziałami Generalnej
    Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi, Krakowie, Rzeszowie i Warszawie
    MGGP podpisała 11 kontraktów o wartości ponad 50 mln zł. (...) MGGP jest też
    jednym z głównych wykonawców dla ARMiR na kontrolę gospodarstw rolnych, które
    korzystają z unijnych dopłat. W 2007 r. spółka za kontrolę w województwach
    małopolskim i łódzkim dostała ponad 5,5 mln zł. "
    ..................................................................
    PO to Mafia i to groźna!!!



    Temat: Wsi kryzys nie tyka. Na razie
    Następnie dopłata ekologiczna około 450 zł.
    Taaa, a uzyskaj certyfikat upraw ekologicznych. A potem ganiaj po
    polu i wyrywaj chwasty ręcznie, bo opryskiem nie wolno.

    Następnie dopłata do
    > hodowli - do kozy dopłata, do konia dopłata (do konia 1600 zł).
    Peeewno. Tylko pytanie-do jakich. Ano do ras lokalnych. Np krów
    białogrzbietych. Liczba w Polsce: ok. 300, wszystkie w ośrodkach
    hodowlanych.

    > Paliwo - za pół darmo.
    Można wiedzieć na któej stacji benzynowej jest taka promocja?

    Koszty życia, praktycznie bliskie zeru. Własny lub
    > kradziony z lasu (na jedno wychodzi) opał.
    Zakładając, że właściciel lasu Cie nie zatłucze siekierą jak dorwie
    złodzieja w swoim lesie.

    Własna woda.
    Znaczy Kolega uważa, że na wsiach baby chodzą do rzeki i stamtąd
    wodę biorą?

    > Brak podatku dochodowego. "Uprawy" ha ha ha. Łąka rośnie sama,
    trawę żrą kozy i
    > konie.
    A potem przychdzi kontrola z ARiMR i im tłumaczysz, dlaczego nie
    skosiłes w odpowiednim czasie. Gwarantuję, że Ci nie uwierzą
    (jeszcze nie spotkałem takich którzy by uwierzyli, a widziałem wielu)

    Owies to może co piąte źdźbło -
    Ciekawe, co żrą te kozy i konie w zimie. No, bo skoro ziarna nie ma,
    to nie ma i paszy. A zwierzę w przeciwieńśtwie do samochodu nawet
    jak stoi to żreć musi.

    w razie kontroli niewielka łapówka i
    > tyle.
    Dowcip na poziomie Benny Hilla, czyli dość ciężkawy.

    Nawozów zero, maszyn niewiele.
    > Z tych dziesięciu ha + trochę zwierząt
    No to jak on zbiera cokolwiek? Zwierzęta zdechną po 2-3 tygodniach
    (zakładam, jedyna skala porównawcza to Anglicy, co głodzą inwentarz,
    a to mniej więcej tyle wytrzymuje. Może miesiąc)




    Temat: ...Gmino sięgnij po euro!...
    Warcyj!

    Rolnicy mogą wysyłać wnioski o unijne wsparcie pocztą

    Dopiero dwie trzecie rolników złożyło wnioski o dopłaty bezpośrednie, a termin
    mija już w poniedziałek.

    Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przypomina, że dokumenty
    można wysyłać także pocztą.

    Zanim zaczęła się tegoroczna kampania zbierania wniosków, ARiMR szacowała, że
    tym razem o unijne pieniądze wystąpi 1,5 mln rolników, a więc o 100 tys. więcej
    niż w 2004 r. Na razie optymistyczne prognozy raczej się nie potwierdzają. Do
    końca terminu przyjmowania wniosków zostało już tylko pięć dni, a formalności
    nie dopełniło jeszcze 400 tys. gospodarzy. Jak podaje agencja, do wczoraj
    powiatowe biura w całym kraju przyjęły 1 086 054 wniosków, a więc 77 proc.
    spodziewanej liczby. W Małopolsce odsetek rolników, którzy dopełnili
    formalności jest nieco wyższy. Wnioski złożyło 103 993 osób, czyli 78 proc.
    uprawnionych.

    Dla pracowników ARiMR zapowiadają się więc gorące dni. Żeby umożliwić rolnikom
    złożenie dokumentacji w terminie, biura agencji będą otwarte w najbliższą
    sobotę i niedzielę. W poniedziałek godziny pracy zostaną wydłużone aż do
    północy. Z całą pewnością nie obejdzie się jednak bez kolejek. Dlatego też
    ARiMR zachęca rolników do wysyłania wniosków pocztą, listem poleconym.
    Przesyłka może zostać nadana nawet w poniedziałek, liczy się bowiem data
    stempla pocztowego na kopercie.

    Termin mija dokładnie o północy 16 maja. Kto złoży wniosek później, dostanie
    mniejszą dopłatę - o 1 proc. za każdy dzień zwłoki. Szacuje się, że na jeden
    hektar przypadnie w tym roku nieco poniżej 500 zł. W Małopolsce większość
    rolników dostanie jednak więcej pieniędzy, gdyż oprócz standardowych dopłat
    należą się im dodatkowe środki z tytułu gospodarowania w trudnych warunkach
    klimatycznych i terenowych. Łącznie na jeden hektar wypadnie więc ok. 700 zł.
    (ET)DZ.P.




    Temat: Dopłaty na razie bezpieczne
    Brawo! Pozew to może być naprawdę skuteczny środek. W konsekwencji będzie mógł
    Pan wyegzekwować swoje należności już bezpośrednio z majątku Agencji co nie
    powinno być trudne. Swoją drogą, jeśli mogę doradzic: można złożyć wniosek u
    komornika o zajęcie dopłat (co, jak sądzę, już Pan zrobił) a następnie - gdy
    ARiMR nie odpisze a odgrażają się, że nie odpiszą, lub odmówią udzielenia
    informacji (konto rolnika) a odmowa ta będzie nieuzasadniona (co jest w
    obecnie obowiązującym stanie prawnym oczywiste)- wnieść o ukaranie dłużnika
    zajętej wierzytelności (czyli ARiMR) grzywną. Maksymalna stawka grzywny to
    500zł, komornik nakłada ją z urzędu lub na wniosek wierzyciela. Jeśli komornik
    odmówiłby ukarania - może Pan złożyć skargę na tę czynność (art. 767 kpc).
    Jeśli każdy z komorników nałożyłby choć jedną 500-złotową grzywnę za
    nieudzielenie informacji to mamy, bagatela: 586*500=293.000zł. Beknąłby prezes
    Agencji. A przecież spraw jest mnóstwo a grzywnę można nakładać w każdej ze
    spraw wielokrotnie w celu przymuszenia. Mogłoby być ciekawie. Ponadto w mojej
    ocenie wypłata dopłat w sytuacji, gdy komornik już je zajął (tzn. gdy doręczono
    zajęcie komornicze - vide zwrotne potwierdzenie odbiory w aktach komornika)
    wyczerpuje znamion czynu zabronionego zagrożonego karą a określonego w art. 300
    kk. Przestępstwa dopuszcza się tu zarówno dłużnik-rolnik, który podejmuje
    zajęte świadczenie, jak i Agencja, która wbrew ustawie dokonała wypłaty czyli
    pomogła w popełnieniu przestępstwa rolasowi. A kary są w tym przypadku srogie.
    Szkoda tylko, że trzeba urzędników z Agencji w ten sposób "uczyć" prawa i
    szacunku do porządku prawnego. SKANDAL!



    Temat: wypalanie traw - znów to samo !
    utrata dotacji za wypalanie ?
    Strażacy i kontrolerzy tropią niefrasobliwych rolników

    PODKARPACKIE. Nie tylko grzywna grozi rolnikom przyłapanym na wypalaniu traw.
    Stracić mogą również dopłaty obszarowe - ostrzega Agencja Restrukturyzacji i
    Modernizacji Rolnictwa.
    Strażacy nie nadążają z gaszeniem wzniecanych pożarów. - Ten scenariusz
    powtarza się co roku, liczne apele i prośby zdają się na nic - ubolewa kpt.
    Mariusz Wójcicki z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
    Od 20 do 28 marca w naszym regionie odnotowano prawie 200 pożarów suchych traw
    i poszycia leśnego.
    Rolnicy i działkowicze nadal tkwią w przekonaniu, że popioły spalonej
    roślinności użyźniają glebę. Tymczasem skutek jest zupełnie odwrotny. Wysoka
    temperatura niszczy warstwę próchnicy i wyjaławia ziemię. W płomieniach giną
    ptaki, m.in. czajki i skowronki, które na łąkach zakładają swoje gniazda.
    Podobny los spotyka żaby, jeże, krety, ślimaki, mrówki i drobne gryzonie.
    - Wskutek ludzkiej bezmyślności ginie świat przyrody, o istnieniu którego
    podpalacze nawet nie chcą wiedzieć - mówi Elżbieta Sopel, naczelnik Wydziału
    Ochrony Środowiska, Leśnictwa i Rolnictwa w Starostwie Powiatowym w Przemyślu.
    Amatorów wypalania traw być może przekonają kontrolerzy z Agencji
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Będą sprawdzać, czy pola zgłoszone
    do dopłat bezpośrednich utrzymywane są w tzw. "dobrej kulturze”. - A to oznacza
    również, że nie można wypalać pozostałości roślinnych - mówi Henryk Siek, szef
    Oddziału ARiMR w Nisku. Jeżeli kontrolerzy udowodnią rolnikowi, że wypalał
    trawę na łące objętej unijnymi dotacjami, dopłata zostanie cofnięta.

    Bartłomiej Pucko
    Dariusz Delmanowicz
    "Nowiny", 30. Marca 2005 04:00




    Temat: Chcecie się podenerwować ?
    Chcecie się podenerwować ?
    To poczytajcie, jak wydawane są publiczne pieniądze :
    "Agencja rozrzutności

    Unia Europejska

    Sto milionów złotych wpompowała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji
    Rolnictwa w remonty swoich terenowych oddziałów. "Newsweek" ujawnia szczegóły
    tej kosmicznej niegospodarności. Ale czy tylko o to tu chodzi?

    Powiatowe biuro Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) w
    Nowej Wsi pod Warką zajmuje pół piętra - 385 mkw. Budynek Zespołu Szkół
    Zawodowych, w którym się mieści, od lat nie był remontowany. Korytarze dla
    uczniów są szare i zapyziałe. Jednak tuż obok uderza zapach świeżej farby.
    Prace remontowe siedziby Agencji skończyły się dopiero parę dni temu. Wydano
    na nie 573 tys. złotych. Remont metra kwadratowego wyniósł więc 1,5 tys.
    złotych. To trzykrotnie więcej niż stawki obowiązujące w firmach budowlanych,
    remontujących biura w Warszawie. Mimo takich nakładów w Nowej Wsi udało się
    wymienić tylko połowę stolarki okiennej. Na pytanie reportera "Newsweeka",
    dlaczego nie wymieniono reszty, jedna z urzędniczek odpowiada z rozbrajającą
    szczerością: - Bo zabrakło pieniędzy...
    Agencja i jej 315 biur zajmować się będzie spisywaniem produkcji rolnej i
    rozdzielaniem dopłat dla rolników w ramach unijnego systemu IACS. Większość
    pieniędzy chłopi dostaną z Brukseli, ale za remonty urzędów musieliśmy
    zapłacić sami z polskiego budżetu. A była to kwota gigantyczna - około 100
    milionów złotych. Czterokrotnie więcej, niż wynosił wstępny kosztorys
    opracowany przez ARiMR. W dodatku prezes ARiMR, były poseł PSL Aleksander
    Bentkowski, znalazł sposób na obejście ustawy o zamówieniach publicznych.
    Teraz Najwyższa Izba Kontroli zbada, czy mamy do czynienia ze skandaliczną
    niegospodarnością, czy też z celowym zawyżaniem kosztów remontów i adaptacji.
    Gdy Polska w 2001 roku zaczynała tworzyć system IACS, Agencja
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa planowała, że koszt remontu i
    adaptacji biura powiatowego wyniesie średnio 70 tys. zł. "Newsweek" dotarł do
    zestawienia faktycznych kosztów, opracowanego przez warszawską centralę
    Agencji. Wynika z niego, że średni koszt remontu i adaptacji jednego biura
    (od 250 do 400 mkw.) wyniósł 300 tysięcy złotych,
    a wielu przekroczył pół miliona złotych.
    - O Jezu! - tak zareagował Witold Gerdszt, inspektor nadzoru budowlanego z
    Warszawy. - Ceny adaptacji lokalu w środmieściu stolicy kształtują się w
    granicach 300, góra 650 zł za metr - wyjaśnił.
    "
    Ciąg dalszy :
    newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6706




    Temat: <><> Kudłate niescęście <><>
    Kudłate niescęście teroz dzięki Lepperowi??
    - Nowe rozporządzenie ministra Leppera dotyczące dopłat obszarowych tzw.
    zwierzęcych może być początkiem końca owczarstwa na Podhalu - twierdzi Jan
    Janczy, dyrektor Biura Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz.

    Nie pierwszy raz urzędnicy w Warszawie stworzyli przepis, który pasuje do
    większości obszarów kraju, z wyjątkiem specyficznych górskich terenów.

    Od 15 marca obowiązuje rozporządzenie o tzw. płatnościach zwierzęcych. Dotyczy
    ono wyłącznie rolników, którzy mają łąki lub pastwiska. - Jest to słuszne
    założenie. Chodzi o to, żeby pieniądze nie szły na tzw. rolników z
    Marszałkowskiej - tłumaczy Janusz Stefaniak, kierownik powiatowego biura
    Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z siedzibą w Czarnym Dunajcu.

    Aby starać się o dopłatę "zwierzęcą", rolnik musi posiadać odpowiednią do
    liczby owiec (lub krów, kóz czy koni) liczbę hektarów.Każdy, kto zamierza
    starać się o taką dopłatę, musi wykazać, że posiada działki rolne, a także, że
    w okresie od 1 kwietnia 2005 roku do 31 marca 2006, hodował odpowiednią do
    ilości swoich gruntów liczbę zwierząt-przeżuwaczy (owiec, bydła, kóz lub koni).
    Powinny być one w tym okresie wpisane do rejestru zwierząt gospodarskich lub
    rejestru koniowatych. Rolnik powinien posiadać przynajmniej 0,3 tzw. jednostki
    przeliczeniowej na hektar. Oznacza to, że w rejestrze musi wykazać minimum
    jedną krowę na hektar, lub - w przypadku owiec - 10 sztuk na 3 hektary. Do
    jednego hektara za owce rolnik otrzyma wówczas 100 euro.
    Nie zawsze korzystne...
    - Czasem hodowca ma i 200 owiec, ale tylko półtora hektara, a resztę ziemi
    dzierżawi, nie może więc wykazać się posiadaniem ziemi - mówi dyrektor Biura
    Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz. Większość hodowców na Podhalu
    posiada wiele owiec, ale mało gruntów, dlatego nowy przepis jest dla nich
    niekorzystny.
    Zarówno pracownik ARiMR, jak i Jan Janczy zgadzają się, że nowy przepis uderzy
    w baców. Wypasają oni nie tylko owce od hodowców, ale także własne zwierzęta. -
    Nie posiadają jednak ziemi, tylko ją dzierżawią, nie będą więc mogli starać się
    o dopłaty - mówi Tadeusz Morawa.

    Obecnie wnioski rolnikom pomagają wypełniać ośrodki doradztwa rolniczego. W tym
    roku wypełnienie wniosku przez specjalistę jest odpłatne. (AGN)

    Mianem "rolników z Marszałkowskiej" określa się przedsiębiorców, którzy kupili
    ziemię jako lokatę, by otrzymywać dopłaty, nie uprawiają jej jednak ani nie
    hodują zwierząt.




    Temat: Będzie kontrola w świętokrzyskim oddziale ARiMR
    Obecnie w całej Polsce pracownicy Biur Powiatowych mają ostry wycisk. Władza postanowiła "pokazać się" rolnikom i wypłacić dopłaty wcześniej niż poprzednicy czyli tuż przed wyborami samorządowymi. Kierownicy biur dostali rozkaz pod groźbą utraty pracy (oczywiście ustnie) przeprowadzenia kontroli wniosków o przyznanie dopłat w ekspresowym, zupełnie nierealnym terminie. I chyba prawie zdążą, ale sprawa wyjdzie wszystkim bokiem. Pomijam stres jaki wszyscy pracownicy przeżywają, niewpisywane nadgodziny, wszystkie soboty pracujące. Najgorsze jest, że Centrala każe coś zrobić zaznaczając: "z zachowaniem procedur" i dając termin totalnie nierealny. Zastraszeni pracownicy - bardzo młodzi ludzie - robią to metodą "zamiatania śmieci pod dywan" - przymykając oko na pewne nieprawidłowości i naginając istniejące procedury. Nie wypełniają przy tym niezbędnych dokumentów z weryfikacji, bo zajmuje to masę czasu (takie wymyślono procedury - szczytowe osiągnięcie biurokracji i bezhołowia). Te sprawy odkładają na później w nadzieji, że będzie kiedyś na to czas. Efekty wyjdą później. Winni będą wyłącznie ci młodzi pracownicy, bo przecież kazano im wyraźnie: "z zachowaniem procedur". W ARiMR jest potężny brak kadry (chba z oszczędności). Tymczasem przez biura przepływają dziesiątki milinów złotych (!) a liczne kontrole tropią każdy 1 grosz. To nie do pomyślenia w żadnej innej instytucji aby w trybie administracyjnym jeden pracownik wydał w ciągu kilku dni prawie tysiąc decyzji przyznającej kilka milionów złotych. Jaką kontolę może ten człowiek zrobić ? Żadną ! A bierze na siebie odpowiedzialność. Ciekawe kiedy nastąpi pierwsza "wpadka" i ten proceder zostanie obnażony. Pracowników "winnych" czyli tych na samym dole dotkną potężne kary. Wtedy reszta opamięta się i zacznie stawiać opór przeciw takim praktykom. Ale na razie ci młodzi ludzie cieszą się pierwszą pracą za 1500 - 2500 zł brutto i zaciskając zęby znoszą swój los.



    Temat: Wsi kryzys nie tyka. Na razie
    > Taaa, a uzyskaj certyfikat upraw ekologicznych.

    Łatwo.

    > A potem ganiaj po
    > polu i wyrywaj chwasty ręcznie, bo opryskiem nie wolno.

    A po co. Polski chłop chwastów nie wyrywa, pryska raczej niewiele. Niech rosną.
    Albo koza zeżre.
    Zresztą niektóre opryski nawet w ekologicznych wolno stosować.

    > Peeewno. Tylko pytanie-do jakich. Ano do ras lokalnych. Np krów
    > białogrzbietych. Liczba w Polsce: ok. 300, wszystkie w ośrodkach
    > hodowlanych.

    Krowy się nie opłacają teraz. Zresztą za dużo przy nich roboty. Dopłaty są też
    do zwierząt nie wymagających nic szczególnego, jak kozy i konie.

    > Można wiedzieć na któej stacji benzynowej jest taka promocja?

    Na każdej. Państwo ci dopłaca do paliwa. Czyli podatnicy.
    Jak nie wierzysz to spytaj w gminie.

    > Własna woda.
    > Znaczy Kolega uważa, że na wsiach baby chodzą do rzeki i stamtąd
    > wodę biorą?

    Nie rżnij głupa. W mieście 11 zł /m3, na wsi masz studnię i woda sama ci leci za
    darmo. To zresztą powoduje jej masowe marnotrawstwo i bezpowrotne niszczenie
    zasobów wody podziemnej.

    > > Brak podatku dochodowego.

    Nieprawdaż?

    > A potem przychdzi kontrola z ARiMR i im tłumaczysz, dlaczego nie
    > skosiłes w odpowiednim czasie. Gwarantuję, że Ci nie uwierzą
    > (jeszcze nie spotkałem takich którzy by uwierzyli, a widziałem wielu)

    Może nie masz szczęścia do ludzi. Ja spotykałem takich, którzy łatwo przymykali
    oko na wiele nieprawidłowości. Czasem była potrzebna doprawdy maleńka łapówka.

    > Ciekawe, co żrą te kozy i konie w zimie. No, bo skoro ziarna nie ma,
    > to nie ma i paszy. A zwierzę w przeciwieńśtwie do samochodu nawet
    > jak stoi to żreć musi.

    Ziarno staniało i kosztuje niewiele. A dopłaty poszły w górę. Zresztą bydle żre
    głównie siano. A zimy ostatnio krótsze i lżejsze.

    > No to jak on zbiera cokolwiek? Zwierzęta zdechną po 2-3 tygodniach
    > (zakładam, jedyna skala porównawcza to Anglicy, co głodzą inwentarz,

    E tam. Polski koń wytrzyma nawet więcej niż polski chłop. A ten ostatni prawie
    nic nie potrzebuje do życia.



    Temat: ARiMR=Mobbing
    Witaj Gościu

    Dzięki za słowa otuchy...ale chyba mi lżej bez tej pracy. Natomiast powiem Ci
    na pocieszenie, że dzisiaj miałam cholerną satysfakcję widząc popłoch w oczach
    Z-cy dyrektora i jego piesków z bezpieczeństwa, kiedy zobaczyli w BP 309
    policjanta. Sejmikowej gwiazdy PiSu nie było, więc nie mogłam zobaczyć jej
    miny. Zrobiła błąd, bo wczoraj mnie odwołała, ale dopiero od poniedziałku mogła
    wysłać na urlop. Dzisiaj miałam załatwiac obiegówkę. Oprócz tego zdażyłam
    skontaktować się z prokuraturą oraz złożyć doniesienie na policję o
    fałszerstwie. Z-ca kiedy dowiedział się o policjancie wpadł do mnie z pianą na
    ustach rycząc, że ja nie pracuję i mam opuścić biuro. Stwierdziłam, że nie ma
    racji i pokazałam kwit podpisany przez panią dyrektor. Nadmieniłam, że jestem w
    okresie wypowiedzenia. Potem próbował zabrać dokumenty policjantowi. ISTNY
    CYRK :) Policjant okazał się jednak uporczywie dokuczliwy i udowodnił, że nie
    tylko ma prawo zabezpieczyć dokumenty, ale również, że to zrobi. I zrobił. W
    międzyczasie zadzwoniłam do p. prezesa Spychalskiego- kolegi p.dyr Szymańskiej.
    Zapytałam czy otrzymał mojego maila z info, że podaje sprawę do prokuratury-
    potwierdził. Ale kiedy dowiedział się, że naprawdę to zrobiłam....Miałam już
    dosyć SMRODU W ARiMR, ale ja łatwo nie odpuszczam. Mam dla p. Spychalskiego i
    Szymańskiej jeszcze parę niespodzianek.

    Pozdrawiam i nie poddawaj się.

    ps1 W trakcie przesłuchania odłączono mi kompa by uniemożliwić okazania
    policjantowi maila do spychalskiego- ale zdążyłam:)))

    Ps wiem, że do M.Rondtke wpływaja kolejne skargi na mobbing (Łódź dołaczyła)
    może więc w końcu uda sie naszych szefów trochę zmobbingować. Np. podając do
    prasy informację o wydawaniu tysięcy nieważnych decyzji dotyczących dopłat
    przez ostatnie lata (hasłoNIK). I co na to powie UNIA???
    DYREKTORZY UTOPIĄ PREZESA???!!!



    Temat: Rolnicy blokują przejście graniczne w Świecku
    Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

    > Nalezałoby wszystko dokładnie wyliczyć. Ikle budzet państwa
    > dopłacil do rolnictwa w zeszłym roku. W postaci dotacji do
    KRUS,
    > ARiMR, ARR, skupów interwencyjnych, dopłat do eksportu itp.
    > Następnie sume te podzielić przez liczbe rolników i liczbe
    > miastowych. Wtedy sie okaże ile jeden rolnik otrzymał od
    państwa
    > i ile do rolnictwa dopłacił każdy miastowy. Jak sie wydaje
    beda
    > to dosyc duze kwoty.

    Co tu jest do wyliczania, chodzi oto aby było tak jak za tow.
    Gierka: chleb powinien być tańszy od zboża. W tamtych pięknych
    czasach opłaciło się żywić konie chlebem; ale i tak było źle.
    Poprawa miała nastąpić, gdy "solidarność wiejską
    zarejestrujecie, bułki z szynką jeść będziecie" . Zarejestrowali
    i dalej krzywda, Ciągle trwa oczekiwanie na prezydenta Dajuta
    (za Bieruta chłopi wzdychali: kiedy, ach kiedy przyjdzie Dajut).
    Innymi słowy, kiedy wreszcie nastąpią czasy, że jedynym
    pracującym człowiekiem będzie listonosz. Niestety, szkoda ich
    będzie, ale ktoś renty i emerytury musi dostarczyć reszcie
    społeczeństwa.
    >
    > A co do blokad - to trzeba po prostu skończyć z pobłażaniem i
    > uswiadomiś Policji ze ona nie jest od tego, zeby bronic
    > blokujacych przed agresja kierowców, ale po to by zapobiegac
    > łamaniu prawa przez chłopów. Wezwac trzy razy do rozejścia się
    a
    > potem strzelać, na początku gumowymi kulami a potem się
    zobaczy.
    >
    > W XIX wiecznej Japonii tamtejsza policja miała bardzo dobry
    > sposob rozpraszania demonstracji. Po ścięciu głów pierwszemu
    > szeregowi rzadko kiedy reszta wykazywała ochote do dalszego
    > demonstrowania. Ktoś zapowiadał "druga Japonię" - moze
    nalezało
    > by to i u nas wprowadzić?




    Temat: Rolnicy wywalczyli w sądzie wyższe dotacje unijne
    Jeżeli sytuacja się przedstawia tak,
    jak opisano w artykule, to osoby, które na poziomie Biura Powiatowego (organ I
    instancji) i Oddziału Regionalnego ARiMR (organ II instancji) wydały i
    podtrzymały takie decyzje powinny dostać nieźle w czapę. Szczęśliwie są
    regiony, gdzie poziom tzw. "orientacji w temacie" zatrudnionej kadry jest
    znacznie wyższy i podobne michałki się nie zdarzają... Z drugiej, gdybyście
    wiedzieli, jak wygląda praca w Agencji... To naprawdę orka na ugorze - z wielu
    względów, o których mało kto spoza tej firmy sobie zdaje sprawę.

    Nie zmienia to faktu, że wydrwigroszy i oszustów wśród "rolniczej braci" nie
    brak. Wielu kantuje, kombinuje, podając dzikie chaszcze nieuprawiane od czasów
    Franciszka Józefa jako piękne, zadbane grunta, czy "dopisując" sobie parę
    hektarów tu i parę hektarów tam... Zdarza się, że rolnicy dostają po głowie za
    nieznajomość prawa - np. przypuszczalnie mało kto wie, że do gruntów, które nie
    były utrzymane w dobrej kulturze rolnej w dniu 30 czerwca 2003r. nie powinny
    przysługiwać żadne płatności. Czyli, jak ktoś kupi teraz taki grunt, odchwaści
    i włączy go do produkcji, to nie powinien występować o dopłaty, bo to sprzeczne
    z prawem. Co naraża na sankcje.

    BTW Sędzia Krzycki niestety odrobinę mija się z prawdą mówiąc, iż "rolnicy mogą
    składać wyjaśnienia w Agencji aż do momentu wydania decyzji, a nie tylko przez
    siedem dni". Jeżeli rolnik jest - zgodnie z KPA - wezwany do złożenia wyjaśnień
    w sprawie, to zobowiązany jest dokonać tego w zakreślonym terminie. Jeżeli nie
    dokona tego w danym terminie z przyczyn obiektywnych (obłożna choroba, klęska
    żywiołowa, etc.), może wnioskować o przywrócenie terminu. Jeżeli się zgłosił,
    względnie nie przysłał wyjaśnień, o które go proszono tylko dlatego, że takie
    miał widzimisię, to przykro mi. Nie jest tak, że panisko może sobie składać
    wyjaśnienia kiedy mu się żywnie podoba, a wszyscy wokół mają grzecznie na niego
    czekać.

    Pozdrawiam

    rigor_mortis



    Temat: Fundusze ztrukturalne - komu certyfikat
    Komu, komu, bo idę do domu, a kary za złe dzielenie unijnych funduszy już
    Polska będzie płacić. Z misją ostatniej szansy jedzie dziś do Brukseli
    delegacja rządu. Będzie przekonywać Komisję Europejska, by nie karała nas za
    łamanie unijnego prawa. "Gazeta" dotarła do ściśle poufnych dokumentów, które
    pokazują, jak źle dzieliliśmy unijne fundusze dla rolników.Raz na trzy lata
    Unia sprawdza, czy kraje członkowskie wydają pieniądze z jej budżetu zgodnie z
    prawem. W marcu po raz pierwszy padło na Polskę. Misja Europejskiego Trybunału
    Obrachunkowego badała, czy Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
    dobrze rozdzieliła pieniądze dla rolników. Chodzi o 225 mln euro, które w 2005
    r. Unia wydała w Polsce w ramach tzw. funduszu dla Obszarów o Niekorzystnych
    Warunkach Gospodarowania (ONWG).

    Lepper będzie rozmawiać z szefem ARiMR o błędach we wnioskach o
    dopłaty .Wicepremier zapowiedział kary dla urzędników, jeżeli stwierdzona
    zostanie ich wina. "Jeżeli będą fakty stwierdzone, to nie będzie żadnego
    głaskania nikogo" - powiedział Lepper.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3510132.html
    Weźcie się Wy wszyscy za dokształcanie tego urzędniczego i prawniczego
    towarzystwa! Co robią uczelnie rolnicze i ekonomiczne, a i uniwersytety,
    tylko rozdają dyplomy?. A na Forum Kraj kie cyto sie telo pierdół i to
    nikomu na nic nie potrzebnyk, to w porządku? Głowicka mało i ni ma
    zodnego kztałcenia społeczeństwa, ba ino ogłupianie. Komu to na tym zolezy,
    he?
    Kijosek kozdy mo dwa końce! Dostaniemy syćka nim po rzyci, nie inacyj.
    I Ci z prawa i Ci do lewa, nie godajęcy o buryk misiak.



    Temat: Oskarżyli pierwszego ministra z rządu Kaczyńskiego
    Sam się ośmieszasz, dobry człowieku.
    Czymś innym jest prowadzenie działalności rolniczej we własnym imieniu i na własną rzecz, z wykorzystaniem najemnej siły roboczej, której płaci się za wykonanie określonych prac polowych, zaś samemu pobiera się pożytki z ziemi, a czym innym oddanie komuś ziemi w użytkowanie, tak aby ta osoba wykonywała wszelkie czynności związane z uprawą i pobierała pożytki. Tylko w tym pierwszym przypadku właściciel ziemi jest jednocześnie jej użytkownikiem, nawet jeśli nie wykonuje wszystkich prac samodzielnie. Sądząc z treści artykułu, jego bohaterowie nie zatrudniali pracowników czy też nie zlecali wykonania usług na rzecz prowadzonego przez siebie gospodarstwa, ale oddali swoje grunty w użytkowanie osobom trzecim, zaś sami zastrzegli sobie możliwość występowania o płatności. Wbrew stanowisku prokuratury, działanie takie jest - i było w okresie, o którym mowa - niezgodne z prawem, którego regulacje przewidują, iż dopłaty trafiać mają do podmiotów, które faktycznie prowadzą działalność rolniczą i utrzymują grunty w zgodzie z normami oraz (w przypadku płatności innych, niż jednolite) uprawiają określone rośliny. Cały system jest nakierowany na wspieranie producentów, a więc podmiotów, które faktycznie użytkują grunty rolne, niezależnie od tego, czy mają tytuł prawny do tego gruntu, czy też nie (do tego stopnia, że uprawnionym do wsparcia może być nawet użytkownik w złej wierze). Problem polega na tym, że polskie organy ścigania i w wielu przypadkach także sądy administracyjne (płatności przyznawane są na mocy decyzji administracyjnych) nie mają pojęcia o regulacjach prawnych, zwłaszcza wspólnotowych, na bazie których funkcjonują płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego. Życia nie ułatwiają też organy stanowiące prawo w Polsce, tworząc niespójny, chaotyczny i dziurawy system regulacji, łatany później niejednokrotnie 'prawem powielaczowym', w postaci pism, zawierających rozmaite, mniej lub bardziej sensowne interpretacje tych przepisów, jakimi Ministerstwo Rolnictwa zasypuje ARiMR i do których Agencja niewolniczo się stosuje.




    Temat: Platforma Obywatelska uważniej przyjrzy się now...
    absztyfikant napisał:

    > Pisales kolego o swoich "walkach" z Arturem Balazsem. Jacek Janiszewski
    > (poprzednik Balazsa w resorcie rolnictwa) zrobil Cie dyrektorem Regionalnego
    > Centrum Doradztwa Rozwoju Rolnictwa i Obszarow Wiejskich w Barzkowicach.
    >
    > A Balazs Cie wycial...

    Mój konflit z Balazsem zaczął się znacznie wcześniej. Byłem młody, ambitny,
    mówią, że przebojowy. Nie tylko nie byłem skłonny do kompromisu, ale nawet nie
    wiedziałem, że jakiś kompromis jest oczekiwany. W błogiej nieświadomiości bez
    ogródek mówiłem co myslę. Wierzyłem, (rok 1994), że jestem w grupie ludzi,
    którzy chcą zmieniać rzeczywistośc. Jako szef samorządu na jednym z Wydziałów
    US opracowałem i przedstawiłem projekt prywatyzacji i komercjalizacji
    akademików i stołówek studenckich. Na tej bazie w partii zaczęliśmy pracować
    nad pomysłem komercjalizacji usług panstwa na rzecz obywateli. No i dostałem w
    ząbki wtedy, a że na bół jestem odporny to dostawałem później jeszcze przez
    parę lat.
    W Barzkowicach znalazłem się po to, by przygotować tę instytucję do roli jaką
    dzisiaj pełni ARiMR, czyli agencji płatniczej oraz spróbować doprowadzić do
    tego by pomogła ona rolnikom zdobywać wiedzę niezbędną przy uzyskiwaniu dopłat
    bezpośrednich oraz wcześniej środków z programu SAPARD. Powołał mnie nie
    Janiszewski, tylko Dyrektor Krajowego Centrum Rozwoju Doradztwa Rolnictwa i
    Obszarów Wiejskich w Brwinowie. Co za nazwa. Moja nominacja była wypadkową
    mojego przygotowania zawodowego i akceptacji politycznej.
    Balazs mnie nie odwołał tylko zapowiedział sekowanie mojej pracy. Czysto z
    powodów politycznych. Zwolnić mnie nie mógł, gdyż jako radny Sejmiku mój
    stosunek pracy był chroniony. W atmosferze jaką wytworzyli jego współpracownicy
    i warunki jakie mi postawiono (polityczne) były nie do przyjęcia i postanowiłem
    rozwiązać umowę za porozumieniem stron.
    Wielu moich kolegów zachowywało się bardziej ulegle i porobili pod Arturem
    spore kariery. Zrobiła tak również część moich dawnych politycznych
    współpracowników. Mnie to ominęło. Życie. Na prawdę nie żałuję.

    > Czyli to raczej on walczyl z Toba, a nie Ty z Nim. Jak to bylo ?
    >
    > Kto nie z Mieciem tego zmieciem :)
    >




    Temat: WYNAJM MASZYN ROLNICZYCH -GLOWNIE TRAKTOROW

    >Wynajem odbywa sie na
    > wielokrotnosc okresu tygodnia.Aktualna cena jeszcze niejest
    ustalona.

    Nie wiem, czy cena nie powinna być ustalana na podtstawie tylko
    długości okresu wynajmu, wg mnie należałoby uwzględnić liczbę
    godzin, która ciągnik przepracował (a to trudne nie jest, bo
    zazwyczaj ciągnik ma taki licznik).

    > Interesuja mnie wszelakie informacje dotyczace:
    > -wielkosci gospodarstw posiadanych przez was

    A to w jakim celu Ci potrzebne, jesli Ci podam wielkośc mojego
    gospodarstwa?
    Przeciez możesz spojrzec do danych GUS, albo ARiMR i sprawdzić, jaka
    jest gdzie średnia wielkośc gospodarstw.

    > -czy bylibyscie sklonni wynajmowac traktory McCormick-jesli tak to
    w
    > jakiej ilosci

    Ja raczej jesli bym wynajmował, to sporadycznie, tylko np. w
    przypadku awarii włsnego ciągnika, albo np. duży ciągnik, który
    czasami się przydaje do czegoś.
    Myślę, że dobrze by było, żeby była mozliwośc wynajęcia ciągnika z
    maszyną, której nie posiada, bo samym ciągnikiem nic się przeciez
    nie zrobi.

    > -ile jestescie sklonni zaplacic za wynajecie maszyny(obecnie
    > rozwazany jest wachlarz mocy 60-220KM)

    Tak jak pisałem wcześniej, raczej sensowne wyadaje się rozliczanie
    za 1 godzine pracy ciągnika. Myslę, że dla ciągników w podanym
    zakresie mocy to rozsądna stawka by była w zakresie 20-50 zł za
    godzinę na liczniku ciągnika.

    > -jak dlugi okres wynajmu was interesuje

    Jesli chodzi o mnie, to raczej wynajem krótkookresowy, czyli od 1 do
    kilku-kilkunastu dni.

    Ważne jest wybranie odpowiedniej lokalizacji, bo np. w moich
    okolicach (mazowieckie - okolice Sochaczewa), to raczej nie ma
    sensu, gdyż rolnicy zazwyczaj mają swoje ciągniki i maszyny.
    Myślę, że najlepsze lokalizacje, to dawne tereny, gdzie było duzo
    PGRów (np. zachodniopomorskie), bo tam sa duże gospodarstwa, często
    jak na razie bez odpowiednich ciągników, maszyn. No i tam jest
    wielu "rolników", którzy kupili ziemię w ostatnich kilku latach ze
    względu na dopłaty. I poza ziemią często nic nie mają, a trzeba ją
    czymś uprawiać, tak więc jest to grupa potencjalnych klientów.
    Jednak nie wiem, czy inwestowanie w taki interes przyniesie
    spodziewane efekty. Wg mnie lepiej kupić sobie ziemię i ją uprawiać,
    chyba że z jakichś powodów Cię ciągnie do tego wypozyczania
    traktorów.



    Temat: PROW 2007-2013-PROSZĘ O INFORMACJĘ!
    info
    Wieś czeka na pieniądze

    Najwcześniej w połowie 2007 roku Komisja Europejska opublikuje rozporządzenie,
    które pozwoli na uruchomienia unijnych środków w ramach Programu Rozwoju
    Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2007-2013 - poinformował w czwartek w Sejmie
    wiceminister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

    Polska ma na program (na lata 2007-2013) przyznane 17,2 mld zł, 4 mld stanowią
    z tego środki krajowe. W opinii wicepremiera, ministra rolnictwa Andrzeja
    Leppera, środki te nie są duże, wystarczą dla małej grupy rolników.

    Kowalczyk, odpowiadając na pytania poselskie, wyjaśnił, że polski program PROW
    został przekazany do KE już w sierpniu 2006 r. Resort rolnictwa oczekuje, że
    Komisja Europejska zatwierdzi polski PROW jako jeden z pierwszych, tj. w maju w
    czerwcu tego roku. W lipcu może zostać opublikowane stosowne rozporządzenie KE
    i dopiero wtedy będzie można wydawać decyzje dotyczące PROW.

    Kowalczyk poinformował, że programy dla wsi będą uruchamiane sukcesywnie. Jako
    pierwsze, do 15 marca, wraz z płatnościami obszarowymi będą przyjmowane wnioski
    o dopłaty z tytułu niekorzystnych warunków gospodarowania (ONW). W maju będzie
    można składać wnioski dotyczące producentów rolnych oraz rent strukturalnych.

    W czerwcu i w lipcu Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie
    przyjmowała wnioski o zalesienia. Na przełomie roku uruchomione zostanie
    natomiast działanie "młody rolnik" oraz dotyczące zwiększenia wartości dodanej
    w rolnictwie (wsparcie dla przetwórstwa rolnego) oraz różnicowania działalności
    na wsi.

    W II etapie, jesienią, będzie można uruchomić nabór takich wniosków jak:
    podstawowe usługi dla ludności wiejskiej, poprawa infrastruktury wiejskiej oraz
    rozwój i odnowa wsi. Wnioski te muszą być złożone do 15 grudnia tego roku i
    będą realizowane przez samorządy.

    Według Kowalczyka, ARiMR nie uruchomi w tym roku nowych programów rolno-
    środowiskowych, gdyż jeszcze nie zostały zrealizowane wnioski, które napłynęły
    w latach poprzednich.

    Wiceminister zaznaczył, że resort rolnictwa przewiduje podział środków
    finansowych w ramach PROW na poszczególne lata, aby nie doszło do sytuacji, że
    środki przeznaczone na 7 lat, zostaną wyczerpane w dwa-trzy lata.

    Dotyczy to głównie działania, które cieszy się dużym zainteresowaniem rolników -
    modernizacja gospodarstw rolnych. Kowalczyk powiedział, że resort zastanawia
    się nad wprowadzeniem dwuletniej karencji w uzyskiwaniu nowych środków na ten
    cel dla gospodarstw, które skorzystały już z takiego programu w poprzednich
    latach.
    www.samorzad.pap.pl/?d=703151545442349




    Temat: Lepper a Unia Europejska
    Lepper a Unia Europejska
    www.glos-pomorza.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040531/WYDARZENIA/405310008

    Andrzej Lepper, przeciwnik Unii Europejskiej, chce wyciągnąć od niej dopłatę
    na swoje gospodarstwo. Jeśli dobrze go wypełnił, dostanie ponad 18 tysięcy.

    W telewizji Andrzej Lepper zaapelował do wszystkich rolników o masowe
    składanie wniosków i odebranie Unii tych pieniędzy, które im się należą. Do
    oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Darłowie wniosek
    o dopłatę do 42-hektarowego gospodarstwa koszalińskiego posła wpłynął w
    środę.
    - To prawda. Jeżeli został wypełniony poprawnie, to pierwszych pieniędzy pan
    Lepper może spodziewać się najwcześniej w grudniu tego roku - mówi Jan
    Krawczuk kierownik darłowskiej ARiMR. Dodaje też, że przyznanie dopłaty
    oznacza, iż na każdy hektar swojego gospodarstwa w poddarłowskim Zielnowie
    szef Samoobrony dostanie z Unii 440 zł. Łącznie kwota ta wyniesie 18 tys. 480
    zł.
    Andrzej Lepper, niestety, nie miał dla nas wczoraj czasu. - Zajęty jestem -
    usłyszeliśmy, kiedy zadzwoniliśmy, aby z nim porozmawiać.
    Wniosek zamierza też złożyć Jan Łączny, drugi koszaliński poseł Samoobrony.
    Został już w Agencji w Koszalinie zarejestrowany.
    Potwierdza to Andrzej Leśniewicz, kierownik koszalińskiej Agencji
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. - Pan Łączny kilka dni temu dostał
    u nas numer identyfikacyjny, który upoważnia go do złożenia wniosku.
    Zapowiedział też, że wkrótce to zrobi. Na naszym terenie nie określiliśmy
    ostatecznej daty, do której można wnioski składać. Poczekamy na wszystkich
    chętnych - obiecuje kierownik.




    Temat: Ile mld euro wydajemy na euro biurokracje ??
    maciundo napisał:

    > Jak rolnictwo może być niedochodowe, w już szczególnie Polskie. Przecież ludzie
    > muszą jeść. Uważam że rynek powinien regulować a nie przepisy.

    Słusznie uważasz. Obecnie na świecie jest jeden wysokorozwinięty kraj, gdzie
    rynek reguluje sprawy związane z produkcją rolną. Wiesz o jaki chodzi?

    > Gdyby czegoś
    > wyprodukowano za dużo trzeba by to tanio sprzedać – zyskali by konsumenci
    > .

    Lub wyrzucić, tak jak swego czasu topiono kawę u wybrzeży Brazylii, żeby zbytnio
    nie zepsuć rynku, obniżając ceny.
    Produkcja rolna, to nie przemysł, gdzie zapasy i wyroby można magazynować. Ba w
    rolnictwie nawet nie da się porządnie planować - pogody nie przewidzisz.

    > Jeśli
    > w ministerstwie rolnictwa zatrudnią strategów którzy będą analizować co się
    > opłaca siać i hodować i gdzie warto to sprzedać. Jak rolnik mądry sprawdzał by
    > w
    > telegazecie lub internecie co będzie rentowne i to by siał.

    I to już jest jesz krok od ręcznego sterowania, którego tak usilnie chcesz
    uniknąć. ;)

    > Np. Polskim tańszym
    > i lepszym

    A dlaczego jest lepsze?

    > mlekiem moglibyśmy zalać unię europejską a tego nie zrobimy bo są
    > limity, ograniczenia.

    To samo mogłaby zrobić Ukraina z nami, ale tego nie zrobi, bo... itd, itp.

    > Za 10 euro nikt truskawek nie kupi, wiec z godnie z prawe
    > m
    > równowagi cenowej cena spadła by do optimum.

    Mylisz gatunki truskawek konsumpcyjnych z przemysłowymi.

    > Poza tym widzę jak wygląda siedzib
    > a
    > ARiMR w moim mieście – piękna i okazała. Moja mama ma firmę produkcyjną i
    > żadnych dotacji z UE nie widziała

    Błąd, było się starać.

    > (media donoszą ze ok. 2 % firm dostało
    > dotacje), więc z jej podatków umacniają się duże firmy które mają ludzi „
    > od
    > dotacji”. Pewien bank w reklamie nazywał klienta który nie starał się o d
    > otacje
    > – frajerem. Więc można rzecz ze moja rodzina to rodzina frajerów, bo płac
    > imy
    > wysokie podatki (jak wszyscy obywatele) oraz nie wyciągamy ręki do koryta.
    > Żyjemy samodzielnie, bez dotacji, ustawionych przetargów, dopłat do produktów.
    >
    Narzekacz jesteś. Trzeba umieć wykorzystywać okazje. ;)



    Temat: Jarek nie wie co to ciaglosc wladzy panstwowej
    Jarek nie wie co to ciaglosc wladzy panstwowej

    Według premiera Jarosława Kaczyńskiego, są powody, by przypuszczać, że nie
    będzie kłopotów ze strony Unii Europejskiej w związku podziałem unijnych
    dotacji dla rolników. (..)Według "Gazety Wyborczej", w czwartek do Brukseli z
    misją ostatniej szansy pojechała delegacja rządu. Ma przekonywać Komisję
    Europejską, by nie karała nas za łamanie unijnego prawa. Według "GW", Unia
    zarzuca Polsce to, że wnioski polskich rolników o dopłaty często nijak się
    miały do rzeczywistości, a ARiMR przymykała na to oko. To kwestia
    skomplikowana, jeśli chodzi o problem winy, bo owe niedociągnięcia, o które
    chodzi, wynikały z działań, na które ludzie, którzy obecnie kierowali
    resortem rolnictwa, ale mówię także o byłym ministrze rolnictwa Krzysztofie
    Jurgielu, nie mieli wpływu. Jest pytanie kogo wobec tego karać. Tutaj
    mieliśmy do czynienia z pewnym stanem zastanym - powiedział. Premier
    zastrzegł, że nie ma kary bez winy. W związku z tym nie ma powodu, żebyśmy
    kogoś karali, tym bardziej, że myśmy nie pojechali tam się tłumaczyć, tylko
    bronić swojego stanowiska i przekonywać, że tutaj nic takiego się nie stało.
    W związku z tym są pełne powody, aby wszystko szło swoim torem i żeby nie
    następowały jakieś kłopoty ze strony Unii - dodał.

    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,statp,d2lhZG9tb3NjaURuaWE%3D,wid,8419448,wiadomosc.html
    Czy trzeba premierowi tego kraju przypominac,ze Polaka w oczach zagranicy
    jest postrzegana jako jedno panstwo i nikogo nie obchodzi kto nia kierowal
    lub obecnie kieruje. Pieniadze byly przyznawane POLSCE I POLSKA ma sie z niej
    rozliczyc. Dlaczego pan Jaroslaw domagal sie od Niemiec odszkodowan za
    zniszczenie Warszawy. przeciez ci,ktorzy nimi obecnie rzadza urodzili sie
    najczesciej po wojnie.




    Temat: Unia daje szanse tym, którzy chcą ją wykorzystać
    Unia daje szanse tym, którzy chcą ją wykorzystać
    Jeżeli Pani Sylwio chciała Pani napisać artykuł skłócający społeczeństwa tzn.
    wieś z miastem to się Pani udało a odnośnie Polskiego rolnictwa i korzystaniu z
    funduszy UE z Agencji ARiMR i ARR to nie ma pani prawa wypisywać ogólników tzn.
    Sumarycznych kwot z broszurek informacyjnych a nie kwot faktycznych ile na zł/ha
    i za jakie uprawy oraz jakie normy DKR muszą spełnić rolnicy ubiegający się o
    dopłaty lub do wniosków inwestycyjny co to koszt kwalifikowany ile % wkładu
    własnego (pochodzącego z kredytu oczywiście w wybranych bankach)jakie kary są
    nakładane za przekroczenie kwoty mlecznej lub próba dokupienia kwoty która
    została nieproporcjonalnie rozdana między województwa (dokupienie kwot jest
    niemożliwe), jeszcze jedno korzystanie z dofinansowań jest na określone cele i
    muszą się z nich rozliczyć a nie jak zostało napisane kupowanie telewizorów
    plazmowych. Dlaczego nie zostało napisane o ile wzrosły koszty produkcji czyli
    nawozy,olej napędowy,środki ochrony roślin,substraty itp. (a jaka cena jest
    płodów rolnych nie w sklepach czy u pośredników tylko ile faktycznie otrzymuje
    rolnik) w ciągu tych lat nie zostało to napisane bo to nie potrzebne lepiej
    powołać się na tego lub tego Prof. z UW lub SGH którzy wiedzą jakie dochody są z
    rolnictwa mieszkając w Warszawie i czytając broszurki, dlaczego nie ma innych
    ekspertów np SGGW czy ODR jeżeli Pani wie o czym mówię. W tym momencie żaden z
    poważnych ekspertów nie jest w stanie określić jakie są dochody w rolnictwie ECU
    i jak to odnosi się do dwuzawodowców a co z rolnikami z marszałkowskiej.
    Podsumowując jeżeli Pani uważa się za poważną dziennikarkę piszącą w poważnej
    gazecie to powinna pani napisać sprostowanie do artykułu i przeanalizowanie
    wątku jeszcze raz jak Pani będzie wiedzieć wystarczająco to takie rzeczy Pani
    nie będzie wypisywać jestem przekonany, że Pani mieszka również w Warszawie a to
    nie ma nic spólnego z resztą kraju a co dopiero z obszarami wiejskimi lub
    ludnością w nich zamieszkałą a co dopiero z dochodowością rolników.



    Temat: Ile w 2005r. stracimy na wejściu do UE?!
    Ile kradniecie, patrioci polscy?
    Gospodarka
    Rzeczpospolita, MFi /2004-11-13 08:50:00
    grupa zlodziejskich katonazoli.
    Jak polscy rolnicy i przedsiębiorcy naciągają UE

    "Rzeczpospolita": Polscy rolnicy i przedsiębiorcy wykazują się dużą
    pomysłowością w zdobywaniu unijnych funduszy. Metody, jakimi chcą uzyskać te
    pieniądze, nie zawsze są zgodne z prawem.

    R E K L A M A czytaj dalej

    Do tej pory zanotowano nie tylko uchybienia w procedurach, ale i próby
    wyłudzenia sporych pieniędzy - pisze dziennik.

    Dzięki wspólnej polityce rolnej polscy rolnicy dostaną w tym roku ok. 8 mld zł
    w formie dopłat obszarowych. Po te pieniądze zgłosiło się prawie 1,4 mln
    właścicieli gospodarstw. Pierwsze wypłaty nastąpiły 18 listopada. Zanim
    rozpoczęły się wypłaty Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
    musiała przeprowadzić w terenie kontrolę przynajmniej 5 proc. wniosków. Unia
    Europejska uznała, że rolnicy mogą bezkarnie pomylić się o 3 procent. Za
    większe błędy muszą zapłacić.

    Spośród 74,5 tys. skontrolowanych w Polsce gospodarstw 12,6 proc. dodało sobie
    więcej niż 3 procent powierzchni - pisze "Rzeczpospolita". Ci rolnicy nie będą
    dostawali unijnych funduszy tak długo, aż suma straconych dopłat obszarowych
    wyrówna się z sumą, jaką próbowali nielegalnie uzyskać.

    "Najbardziej rażąca próba oszustwa zdarzyła się w województwie pomorskim.
    Właściciel gospodarstwa zawyżył zgłoszoną powierzchnię o ponad 90 procent. - Na
    ok. 60 ha ziemi zgłoszonej przez niego we wniosku tylko 5 ha kwalifikowało się
    do dopłaty. Sprawa trafi prawdopodobnie do organów ścigania - mówi Jacek
    Podlewski, dyrektor Departamentu Kontroli na Miejscu ARiMR.

    Agencja chce w tym roku maksymalnie zdyscyplinować rolników. Dlatego rażące
    próby wyłudzenia unijnych funduszy, zwłaszcza połączone z fałszowaniem
    dokumentów, będzie zgłaszała do prokuratury.

    "Rzeczpospolita" przytacza kolejny przykład. Właściciel spółki z Jędrzejowa,
    zajmującej się handlem alkoholem i usługami transportowymi, wpadł na pomysł
    skorzystania z pomocy SAPARD w ramach różnicowania działalności na terenach
    wiejskich. Założył 90 firm transportowych, w których udziałowcami był on sam
    wraz z żoną lub synem. Na siedziby tych spółek wybrał 8 miejscowości w gminach
    o podwyższonym bezrobociu i niskim dochodzie na jednego mieszkańca. By
    zminimalizować koszty, zatrudnił zaledwie kilka osób, które w każdej spółce
    pracowały tylko na ułamek etatu. Każda spółka ubiegała się o 210 tys. zł
    pomocy. Pomysłowy biznesmen obliczył, że dostanie maksymalną liczbę punktów.
    Oznaczałoby to 18 mln zł pomocy unijnej.

    Plan nie powiódł się, terenowe oddziały ARiMR szybko wychwyciły nietypowe
    wnioski i skierowały je do centrali. Problem polegał na tym, że wszystkie
    wnioski były zgodne z założeniami programu SAPARD. Teoretycznie nie było
    podstaw do ich odrzucenia, więc wszystkie trafiły z powrotem do oddziałów
    terenowych. Żadna jednak z 90 firm transportowych nie dostała unijnej pomocy.
    Preteksty były różne, np. brak drogi dojazdowej, brak dowodu na wniesienie
    kapitału zakładowego do spółki, nierealne założenia funkcjonowania firmy. Choć
    wszystkie wnioski były niemal identyczne, urzędnicy wynajdywali różne powody do
    ich odrzucenia.

    "Pomimo że zasady prowadzenia działalności gospodarczej przez wszystkie firmy
    są zgodne z prawem, a wnioski spełniają wymogi formalnoprawne programu SAPARD,
    co więcej, niemal wzorcowo odpowiadają celom tego programu, spotkaliśmy się z
    licznymi dowodami niezrozumiałych i wrogich zachowań pracowników ARiMR podczas
    oceny przedmiotowych wniosków" - napisał prezes firmy z Jędrzejowa do Wojciecha
    Pomajdy, prezesa ARiMR. Wojciech Pomajda podtrzymał jednak decyzje wydane w
    terenowych oddziałach.

    Nad prawidłowością wypłacania funduszy unijnych czuwa Europejskie Biuro
    Przeciwdziałania Oszustwom (OLAF). Od początku roku polskie Ministerstwo
    Finansów skierowało do OLAF 52 raporty, najwięcej dotyczy funduszów Phare (31)
    i ISPA (19).

    nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:

    > wyrwałeś opinię posła Wrzodaka z kontekstu, ona byla wypowiedziana w całkiem
    > innej sprawie manipulatorze! a ta wypowiedź padłą w okolicznościach w
    których
    >
    > mowa była o tym iż zdaniem LPR ND nie zawsze pisze rzetelnie i obiektywnie o
    > działaniach LPRu...to co zrobileś jest ewidentnym nadużyciem kłamstwem
    > manipulacją! a co do dopłat..te dopłaty nie zrekompensują podwyżek cen
    energii
    > paliw itp od nowego roku będziemy więcej płacili za gaz a w dalszej
    przyszłosci
    >
    > czeka nas podatek katastralny. tak więc 80% rolników czeka ekonomiczna
    zaglada
    > zostanie wyrzucona z rolnictwa..na bruk oczywiście ..




    Temat: Hity eurosceptyków
    Doplaty za pozyczone pieniadze- Przycinek
    Doplaty do rolnikow za pozyczone pieniadze.
    Autor: przycinek.usa
    Data: 18.09.2004 22:41

    Czy budżetowi starczy pieniędzy na dopłaty dla rolników?
    Agata Nowakowska 18-09-2004, ostatnia aktualizacja 17-09-2004 18:02

    Minister finansów Mirosław Gronicki chce w tym roku wypłacić tylko część
    dopłat bezpośrednich dla rolników. Zamiast 4 mld zł budżet wysupła 1-1,4 mld
    zł - dowiedziała się "Gazeta".

    Podczas czwartkowego spotkania z głównymi ekonomistami banków minister miał
    powiedzieć, że będą trudności z dopłatami bezpośrednimi dla rolników w tym
    roku. - Maksymalna skala wypłat w tym roku została oszacowana na 4 mld zł,
    ale bardziej prawdopodobny jest wydatek rzędu 1-1,4 mld zł - miał według
    uczestników tego spotkania powiedzieć minister Gronicki.

    Jeszcze niedawno minister rolnictwa zapewniał nas, że wypłaty rozpoczną się
    wcześniej - 16 października, a nie jak pierwotnie zdecydowała Komisja
    Europejska 1 grudnia.

    Polski rząd przesłał do Brukseli oficjalną prośbę o przyspieszenie dopłat,
    argumentując, że pierwszy rok po wejściu do Unii jest trudny dla rolników.
    Stracili kilka przywilejów, np. dopłaty do rolniczego paliwa czy dopłaty -
    wypłacane już latem - do zbóż. Rząd chce też, by rolnicy jak najszybciej
    sięgnęli po unijne pieniądze na inwestycje, a by było to możliwe, muszą mieć,
    z czego je współfinansować.

    "Gazeta" zapytała ministra Gronickiego czy chce przerzucić ciężar dopłat na
    przyszły rok.

    - To nie to, że ja chcę przytrzymać pieniądze, ja tylko pokazuję zagrożenia.
    Czy ARiMR będzie przygotowana w sposób poprawny do wypłacania tych pieniędzy?
    Bo jeśli nie, to nie możemy ryzykować wypłat w sposób niekontrolowany -
    odparł dyplomatycznie minister Gronicki.

    Prezes ARiMR, która nadzoruje cały program dopłat, zapewniał publicznie, że
    Agencja jest przygotowana. Począwszy od 15 października, będzie w stanie
    wysyłać dziennie pieniądze ok. 30 tys. rolników. Z każdym następnym dniem ta
    liczba ma się zwiększać. W tym roku rolnicy będą dostawali np. po 503 zł do
    hektara zbóż.

    Czy według szefa resortu finansów termin 16 października jest zagrożony? - O
    tym terminie to mówił minister Olejniczak - odparł minister Gronicki.

    Tymczasem Wojciech Olejniczak jest zdziwiony: "Na ten termin zgodził się
    rząd. Nie mam żadnej informacji, by wypłaty w tym roku miały zostać
    radykalnie ograniczone. Chcemy, by jak najwięcej pieniędzy wypłacono z
    tegorocznego budżetu".

    Minister Gronicki potwierdził, że "za rok bieżący dopłaty bezpośrednie z
    budżetu powinny wynieść 4 mld zł". - Ale to wcale nie znaczy, że one są
    wypłacane w danym roku. Procedura jest taka, że część może być wypłacona w
    tym roku, a kolejna w roku następnym".

    Według ministra Olejniczaka dopłaty bezpośrednie za ten rok "to w sumie
    operacja rzędu 8 mld zł, z czego dwie trzecie wyłoży UE".

    Zapewnia, że w rezerwie budżetowej na ten rok zarezerwowano 7 mld zł, więc
    nie ma obawy, że pieniędzy zabraknie.

    Minister finansów widzi to inaczej: "Oczywiście jeśli będziemy mieli rezerwy
    i jeżeli dostaniemy wystarczającą ilość pieniędzy z Unii, to te pieniądze
    zostaną rolnikom przekazane".

    O co w tym wszystkim chodzi? Według naszych źródeł resort finansów obawia się
    kłopotów z płynnością budżetu pod koniec roku (i nie tylko budżetu, bo np.
    FUS będzie musiał zaciągnąć 2 mld zł kredytu na wypłatę świadczeń w
    listopadzie i grudniu).

    - Wypłata z budżetu 4 mld zł rolnikom oznaczałaby, że resort będzie musiał
    pożyczyć więcej pieniędzy na rynku, sprzedając papiery skarbowe. Minister
    Gronicki najwyraźniej boi się, że rentowność tych papierów niebezpiecznie
    pójdzie w górę - twierdzi jeden z analityków z którym rozmawialiśmy.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=15902407




    Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 205 rezultatów • 1, 2, 3

    Design by flankerds.com